Tak , tak właśnie zakończyliśmy drugą edycję maratonu Karpiowego . Mieliśmy coroczne Zawody Karpiowe , lecz skusiło nas do poważniejszego wyzwania , czyli zainicjowania corocznego Maratonu Karpiowego . Na te prestiżowe zawody staramy się zaprosić wędkarzy łowców okazów z całego kraju , lecz na razie jeszcze wymagają NAGŁOŚNIENIA i lepszej REKLAMY na portalach i prasie . Losowanie stanowisk odbyło się 29 czerwca w wtorek , czyli do czwartku 01 lipca drużyny miały czas na rozpoznanie swojego łowiska .
Nastał nam dzień drugi lipca 2010 godzina 10 / 00 czyli oficjalne rozpoczęcie maratonu . Do zmagań z WIELKĄ RYBĄ zapisało się „ aż „ sześć drużyn , trudno niech maruderzy żałują i inni „ mądrale „ . Jak wam wiadomo do klasyfikacji zgodnie z regulaminem zaliczana jest ryba powyżej trzech kilo . Słońce , spiekota , skwar , potworny upał towarzyszyły nam przez wszystkie dni naszych zmagań . Wieczorne komary nie były mocno żądne wędkarskiej krwi . Drużyny po rozbiciu obozowisk i stanowisk zarzucili swe zestawy pod wcześniej zanęcone miejsca .
Pierwsze ryby zaczeły się pojawiać na łowiskach wczesnym wieczorem , i rankiem , niestety nie były to te wymarzone , średnia waga tych rybek to 2 i 2,5 kg . Brania były częste i niejednemu przysporzyły wiele emocji , albo zżarły wiele nerwów wchodząc w roślinność . Takich rybek ja z partnerem złowiłem tylko , albo aż dziesięć sztuk , a o zerwanych nie wspomnę . Wśród ryb pojawiały się liny , leszcze , lecz żaden nie nadawał się do klasyfikacji wszystko do 2,5kg. Noc z trzeciego na czwartego lipca bardzo duszna i gorąca , ale późno , późno w nocy w obozie kol. Darka Grojca i Janka Kamińskiego zamieszanie , oj chyba się doczekali . Tak sędziowie przynieśli wiadomość , karp 5880 gr. , a u nas znowu „ lojtki „ po 2,5 i szlus . Niedziela rano , czyli ostatnie godziny zmagań znów nad wodą raban , tym razem już na przeciwległym brzegu w obozie kol. Eligiusza Kowalskiego i kol. Patryka Wrzeszcza . Wspaniale , proszę następny karp , 3050 gr. Niestety do końca maratonu to już wszystko .
Po zwinięciu obozowisk na zbiórce o godzinie dziesiątej przed Rybaczówką podsumowanie . Wszyscy zgodziliśmy się z jednym , są duże ryby , było je widać , lecz były spłoszone i zdezorientowane bo dwa dni przed maratonem kosiliśmy staw kosiarką podwodną ( chyba tak to urządzenie się nazywa ) . Na drugi raz będziemy mądrzejsi ! No pojawili Wice – Burmistrz Pan Józef Kampa , Pan Karol Cebula – właściciel lokalnej gazety „ Strzelec Opolski „ , to jedni z naszych znamienitych i hojnych sponsorów . Prezes koła Jacek Ożarowski krótko podsumował nasze zmagania , jak powiedział „ mimo takiego obrotu sprawy ( chodzi o brania ) to możemy te zmagania zaliczyć do udanych ( też tak twierdzę ) . Nastąpiła przyjemna chwila wręczenia Pucharu Burmistrza Miasta Strzelce Op. zwycięskiej drużynie : Janka Kamińskiego i Darka Grojca za zajęcie I miejsca w II Strzeleckim Maratonie Karpiowym , , mało teraz wybierają nagrody o kilku tysięcznej wartości .
Drugie miejsce należy do drużyny : Patryka Wrzeszcza i Eligiusza Kowalskiego , obaj także odebrali WARTOŚCIOWE NAGRODY ( sprzęt wędkarski ) . Tak więc kochani : DO ZOBACZENIA ZA ROK !!! na następnym MARATONIE CARPIOWYM .
Główni sponsorzy : 1. Burmistrz MiG – Strzelce Op. 2. Karol Cebula 3. Agencja PZU “ CREDO “ 4. Zakład Kamieniarski – „BELMAR „ 4. Firma Wędkarska – ADER CARP . 5. P.H.U . TRTON oraz wielu , wielu innych którzy pragną pozostać anonimowi .
Serdeczne podziękowania dla Wszystkich Sponsorów za ich szczodre wsparcie finansowe , materialne oraz chęć dalszej współpracy z naszym kołem PZW . Właśnie dzięki takim wspaniałym ludziom dobrej woli tego typu imprezy mogą zaistnieć na stałe w corocznym kalendarzu imprez koła .
Komentarze