Reklama

Integracja tomaszowskich wędkarzy

12/08/2009 16:16

Integracja tomaszowskich wędkarzy.
W dniach 1 - 2 sierpnia brałem udział w Nocnym Maratonie Wędkarskim zorganizowanym przez zaprzyjaźnione koło nr 32 "Wistom" nad Zalewem Sulejowskim.
Organizatorzy zrobili taki maraton już po raz dziewiąty a więc za rok będzie jubileuszowy. Organizując go zapraszają trzyosobowe drużyny z terenu Powiatu Tomaszowskiego. Na naszym terenie funkcjonują i działają cztery koła wędkarskie, ale wśród drużyn zaproszonych to nie tylko wytrawni wędkarze ale również drużyny straży pożarnej, policji, wojska, firm z Tomaszowa Mazowieckiego.
Atmosfera na tym i poprzednich maratonach jest super. Nie widać tutaj iście sportowej rywalizacji a raczej sposób spędzenia wolnego czasu w gronie kolegów i przyjaciół.
Rolę gospodarza pełnił jak przystało Prezes koła Wistom kol. Tadeusz Wójcik, który przedstawił harmonogram zawodów i rozpoczął losowanie.
O godzinie 19.00 rozpoczęliśmy wędkowanie. Trzeba przyznać, że na 15 drużyn startujących słychać było, że ryba słabo żeruje. Można pozyskać punkty łowiąc przy brzegu ukleję ale większość czekała na jakiś bonus w postaci leszcza.
Gdy już się zciemniło i temperatura powietrza trochę się obniżyła organizatorzy pomyśleli o czymś dla ciała. Każdy zawodnik otrzymał ciepły posiłek, wszak zawody mają potrwać do 7.00 dnia następnego. Mmmm pyszne jadełko zniknęło w mig a były kluski śląskie z karczkiem w sosie i kapustka. Lubię gotować i dobrze zjeść i to było to.
Podczas przyjmowania zgłoszeń organizatorzy zbierali wpisowe od uczestnika jak również fanty od drużyny. Pierwszy raz coś takiego widziałem, ale jest to godne naśladowania. Wpisowe i tak przełożono na posiłek i napoje a fanty sprawiły, że nie było pokonanych a każda drużyna otrzymała małe co nieco od przeciwników.
Noc minęła szybko i głośno bo w pobliskiej "Omedze" jak to w wakacje była dyskoteka do samego rana.
O siódmej komisja wagowa ruszyła w bój idąc od drużyny do drużyny. Ogłoszenie wyników i zwycięzcami są zawodnicy z drużyny z Jednostki Wojskowej z Nowego Glinnika, drudzy też wojskowi z Regien trzecie miejsce zajęła drużyna ze Związku Inwalidów. Największą rybą okazał się leszcz o wadze 2810 g.
Miło było bo na zakończenie naszych zmagań pojawiła się również lokalna telewizja aby uwiecznić nasze zmagania.
Jeszcze raz muszę podkreślić, że i ja i moi koledzy tj. Adam Stompór i Karol Stompór byliśmy pod wrażeniem takiej imprezy. Jak przy małych nakładach finansowych można zrobić imprezę, która integruje różne środowiska wędkarskie. Z naszej strony wielki szacun dla zarządu koła nr 32 za świetną zabawę a za rok juz zapisujemy swoją drużynę choć zajęliśmy dopiero dziewiąte miejsce. (forum wędkarskie)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama