Reklama

Inwazja na Jezioro Suszek

01/07/2009 11:32
Kiedy przyjechałem do Torunia byłem pewny że przejdę się na ryby, taka ochota już trzymała mnie od pewnego czasu wiec stwierdziłem ze w ten weekend ja zrealizuje. Po szybkich ustaleniach z kuzynem Pindralem stwierdziliśmy ze najkorzystniej było by się wybrać na J.Suszek koło Chełmży na nockę. Wiec nieczekający spakowaliśmy sprzęt i pojechaliśmy.Pogoda w dzień wyjazdu nam sprzyjała, słoneczko ładnie świeciło i nagrzewało powietrze , dziwnie jak na wczesna wiosnę... Wiec jeśli pogoda była ładna to i humor sprzyjał.

Kiedy dojechaliśmy na miejsce zerwał się silny wiatr przez co ochłodził powietrze i zaszły chmury, jednak nie przeszkodziło nam to aby rozłożyć szybko sprzęt i działać. W czasie rozbijania obozu niesprzyjający nam wiatr nie pozwalał na rozłożenie namiotu a ze do okola jeziorka są tylko gołe pola wiec jedyna przeszkoda byliśmy my...! Szybko uporaliśmy się z namiotem , sprzęt rozłożony, pierwsza zanęta raz... poszła. Zarzuciliśmy na grunt( wiedząc od mieszkańców z okolicy iż jest to jezioro przepływowe wiec znajduje się tu każda ryba )... Siadamy i czekamy...

Cały dzień nic, zachodzi słonce a tu nic ... Co prawda było parę brań ale nie udało się zaciąć i zapewne to małe plocie męczyły haczyk. No ale nic czekamy , zaszła Noc nic nie widać a świetliki zaczynają się rozmazywać a tle tafli wody... Nie martwiliśmy się tym bo mieliśmy w zapasie elektryczne podpórki, które pomagały nam w łowieniu nocą :> Zadowolenie siedzieliśmy i czekaliśmy i nagle raz.... pierwsze branie od długiego czasu i jest ładny leszczyk wpada do siatki... mobilizacja wzrasta a ryba zbliża się do brzegu. Takim oto sposobem wyciągnęliśmy z wody parę ładnych leszczy i płoci.

Nad ranem widoczne grasowanie okonia. Postanowiliśmy zmienić przynętę, a nuż okonek się skusi. I tak się stało 2 okonie wpadają nam do siatki... W południe zaczęliśmy wyciągać niewielkie płocie z choroba, na początku zaczęliśmy je wypuszczać lecz potem parę zabraliśmy dla kotów, niech tez maja coś z tego wypadu :>. Atmosfera była przyjemna gdyby nie ten porywisty wiatr i mocny przymrozek nocą blisko 5 stopni... :/ Uważam ze połowy były udane .. szkoda tylko ze nie wpadło coś większego ale cóż jak nie teraz to innym razem.!
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama