Reklama

IV zawody o Puchar Prezesa H. Gumińskiego

09/09/2012 18:52
Nie jak zawsze rano. Tym razem po południu o godz 13,00 spotkaliśmy się przy jeziorze Zadworne by rozegrać IV edycję zawodów o Puchar Prezesa Henryka Gumińskiego. Puchar ten jest przechodni i kto zdobędzie go trzy razy pod rząd ten zatrzyma go na stałe. Mirek zdobywał go już dwa razy - rok po roku- niestety nie udało się w tym roku i puchar powędrował w ręce obecnego prezesa Kazia Banacha. A tak nie wiele brakowało - tylko 300gram. Popołudnie nad jeziorem przywitało nas piękną prawie letnią pogodą - temperatura przekraczała 20 stopni. Tafla jeziora prawie bez zmarszczki- cisza. Gdzie nie gdzie tylko widać na wodzie żerowanie uklei. Aby tradycji stało się za dość najpierw zapisy u Janka- sekretarza - oraz losowanie stanowisk. Teraz odprawa - przeprowadzona fachowo przez prezesa Kazia i udajemy się na stanowiska. Aby maksymalnie skrócić czas oczekiwania na rozpoczęcie zawodów , już o 13,30 sygnał do nęcenia i o 13,45 rozpoczynamy zawody. Jezior to słynie z całej masy uklei , więc po zanęceniu wszędzie są te szybkie rybki, ale my tym razem nie łowimy ich. Co za tym idzie są problemy bo co nie wrzucisz na haczyku do wody to już czepia się ukleja. Jak przechytrzyć te zwinne rybki ? Ja np zaczynam łowić z dużą kukurydzą na haczyku. Jak widać to skuteczny sposób bo mam dużo skubnięć , ale żadną ukleja się nie wiesza. Czekam cierpliwie na coś co sobie z tą przynętą poradzi. I tak po kilku minutach mam pierwszą wzdręgę . Potem następne , trafiają się też krąpie i choć rzadko płotki. Koledzy też łowią , całkiem niezłe okonie i trafiły się też liny. Czas upływa bardzo szybko i już sygnał koniec wędkowania. Komisja sędziowska w składzie : Henryk Gumiński, Tomek Smoleń i Bąk Hieronim - melduje się na stanowiskach wędkarskich gdzie rybki są ważone i w doskonałej kondycji wracają do swego środowiska. A wyniki do sekretarza zawodów. Janek przy pomocy najnowszej techniki w błyskawicznym tempie ma wydrukowane miejsce . Teraz ogłoszenie wyników ; I miejsce Kaziu Banach 1740 pkt. drugi Jan Glazik 1690pkt , a trzeci Mirek Smoleń. Rozdanie skromnych nagród i oczywiście biesiada przy grillu , a tu dyskusje co poszło nie tak, dlaczego nie złowiłem większej ilości ryb itd itp. Umawiamy się na kolejne zawody i rozjeżdżamy do domów.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama