*Standard. Kryształowy Krzyżowiec Zbig, jego wierny towarzysz/obrońca Chudy i zwariowany Kosa - Don Kichot z wiernym ideowo Sancho Pansą – Ronaldem w tle. Stała obsada teatru + statyści. *Ciężko uwierzyć mi w bezpartyjność Ruchu Pana Falińskiego (PD;SD;LiD;UW) / Zbig - KPN. Widzą panowie, że ludziom już się te różne partie poprzejadały, więc próbują z innej strony. "Pogubili" oni azymut polityczny, ale nie martwcie się, po wyborach rychło go odnajdą. *Nie obrażajcie naszej inteligencji wmawiając nam, że wybrany demokratycznie ZK jest wyrazicielem woli członków naszego koła w tej niezręcznej kwestii. Po prostu wdepnęli chłopcy (zostali sprytnie wmanewrowani) i brak im męskiej odwagi, aby przyznać się do błędu i odpuścić. Marek brnie dalej i nazywa to słuszną, "dobrą sprawą". *Szkoda talentu literackiego autora listu pochwalnego na barwne opisy dokonań (bezpartyjnego) Zbiga Krzyżowca Kryształowego. Parę już dni minęło od naszej ostatniej imprezy nad wodą, a relacji ani widu. Pewnie kronikarze całą energię twórczą spożytkowali na laurkę dla Zbiga. Jurku drogi! Widzisz i nie grzmisz? *Widzicie już moi drodzy, czemu miał służyć konkurs „Super Wędkarz”. Zaplanowanemu lansikowi. Ojoj! Słyszę, jak przez krzaczory przedziera się moja zmora - transparentny, wybitny znawca ludzkich charakterów i rekwizytów łopocących, aby mnie potarmosić...
W podpisie: Stachu - były członek ZK, który wisiałby już dawno powieszony za jaja albo spalony na stosie, gdyby dopuścił się podobnej kryptoreklamy. Ale wiadomo, że są równi i równiejsi. Grunt to demokracja i obiektywizm!
Zamieszczam powyższy tekst jako autorski, chociaż wcześniej kilkakrotnie próbowałem podpiąć go jako posta, ale jakoś mi się nie udaje. Czyżby to forma cenzury (czytaj odrutowania) niewygodnych wypowiedzi? Nie! Przecież niedawno z czymś podobmym walczyliście i byliście szczerze oburzeni. A może "tylko" poglądy zmieniają się w zależności od miejsca siedzenia? Rozkmini to z pewnością moja zmora. Pozdrawiam
Komentarze