Kolejnym artykułem chciałem się podzielić z Wami wrażeniami z piątkowej nocki. A więc było tak... mieliśmy jechać z kolegami nad morze do Kołobrzegu na kuter,ale w czwartek zadzwonil właściciel i powiedział że niestety resju nie będzie ponieważ wieje. Trudno.Nie pierwszi i nie ostatni raz pogoda popsuła plany. morze nie wypaliło więc postanowiłem pojechać w piątek na nocke.nie bede pisać gdzie bo to nie ma juz znaczenia.
Pojechałem po swoja dziewczyne i nad wode.Oczywiscie cały zbiornik już obsadzony,ale udalo się znaleźć wolne stanowisko. Zaczynam rozkładac sprzęt.Obok było juz trzech kolesi dobrze wstanowionych. Na początku nie zwracalem na nich najmniejszej uwagi,ale jeden zaczął wymiotować za samochodem,raz,drugi trzeci...tamci też mordy darli jak krowy na łące i zaczynało się robić nie miło.Nie musze chyba pisać o reakcji dziewczyny.Mało tego jeden przyszedł do nas. Z początku był nawet bardzo smieszny opowiadał kawały itd,ale póżniej znow zaczął co to nie on kogo nie zna,że ta miejscowością żądzi itd. Wam też napewno by się to niespodobało.Na dodatek jego kolega znowu zaczyna żygac... Jak by ich nie było trzech wieszcie mi wzioł bym byle co i jak bym pier...takiemu przez ten durny cymbał to wiecej by się nad woda nie pokazał. Stwierdzilem że całej nocy nie bede siedział z takimi sąsiadami.Czlowiek chce sobie odpocząć i co masz?niewychowane bydło zamiast spokoju.Czlowiek nie wielbłąd pić musi ale nie jak ci,zatruwają życie wszystkim w koło. Pierwszy raz się spotkałem z takim hamstwem nad woda i mam nadzieje ze ostatni.Pozwijalem wszystko i wynioslem się od nich jak najdalej.Udało mi sie znaleść jeszcze jedną wolną dziure w ktorej już po ciemku od nowa wszystko porozkładałem i usiadlem.Żywej duszy w kolo,cisza spokuj cała noc i o to chodziło.Rybki dosc ładnie pociągaly całą noc,nie było żadnych rekordow ale sama zabawa. Mam nadzieje koledzy nie trafi wam się podobna przygoda.Na ryby jedzie się wypoczywać a nie męczyć się z takimi hu...za przeproszeniem.Z tąd też taki tytuł atykułu. Wszystkiego dobrego koledzy i jak najwięcej spokoju.
Komentarze