Reklama

Jak widzą kolory ryby spokojnego żeru

22/06/2014 09:40

RYBY A KOLORY – CZĘŚĆ 3

Zajmijmy się rybami spokojnego żeru. Zawsze śmieszyło mnie to sformułowanie. Znaczyć by mogło, że są ryby „niespokojnie żerujące.” Weźmy „pod lupę” podobno ulubiony przez większości karpiowatych kolor żółty. Coś w tym jest. Może ma na to wpływ łowienia na wszechobecną kukurydzę? No, ale z drugiej strony skuteczne na te same ryby choćby białe robale nie są żółte? A w bogatym arsenale „kulkowych” karpiarzy jakoś typowo żółtych kulek nie widziałem. Zdecydowana ich większość bujała się pomiędzy odcieniami czerwieni, a odcieniami brązu. A teraz inna sprawa. Rozumiem, że ryby widzą określone kolory, które kojarzą się z ulubioną potrawą.

Ok. Jednak, dlaczego w takim razie szałowo nie reagują na kolor zielony lub ciemno-brązowy przynęty? Przecież 80% pożywienia ryb karpiowatych jest właśnie w tym kolorze? Teraz z innej beczki. Ryby podpływają do zanęty w ulubionym kolorze, bo go widzą. Czym jednak się kierują, gdy woda jest zmącona, z zakwitem, albo w nocy? Wydaje mi się na podstawie obserwacji, że kolor wcale nie jest najistotniejszy!. Owszem, ma on jakiś trudny do określenia wpływ na ryby. Sadzę, bo spotkałem się wielokrotnie z tym zjawiskiem, że jeśli w danym łowisku zdecydowana większość wędkarzy używa jakiegoś koloru zanęty, to ryby zaczynają go kojarzyć z łatwym „żarełkiem” i mało istotne czy jest ono białe, żółte, czerwone, brązowe. Ważne, aby było widoczne. Zdecydowanie większe znaczenie moim zdaniem przez większość roku odgrywa zapach zanęty. Kolor jest tylko jakby uzupełnieniem tematu posiłku.

Celowo napisałem „przez większość roku”, aby troszkę namieszać. Wczesną wiosną i późną jesienią stosowanie jasnych zanęt w przytłaczającej większości łowisk równa się „powrotowi o kiju.” Zanęta barwiona na ciemny brąz z domieszką czerwieni, to wtedy recepta na sukces. Czy zatem, gdy zapach kiepsko rozchodzi się w zimnej wodzie ryby kierują się tylko wzrokiem? Czy ma na to wpływ samooczyszczanie się wody? No dobrze, ale ciemna zanęta na ciemnym dnie jest przecież mało widoczna, a na dodatek stosujemy ja w bardzo umiarkowanych ilościach? Zatem jakie konstruktywne wnioski z przedstawionych materiałów można wyciągnąć? No, cóż, spróbujmy!

1. Nie ma pewności, że ryby mają ulubione kolory.
2. W określonych łowiskach ryby zostały przyzwyczajone przez wędkarzy lub warunki środowiskowe do kolorów jednoznacznie kojarzących się im z jedzeniem.
3. Ryby często atakują przynęty tylko na zasadzie ciekawości albo, gdy chcą przepędzić domniemanego intruza.
4. Na pewno wzrok- kolor jest dla większości gatunków ryb pomocniczym czynnikiem w znajdowaniu pożywienia.
5. Zapach i ruch to dwa podstawowe czynniki, którymi ryby kierują się podczas żerowania.
Czy są to prawidłowe wnioski? Do końca nie wiem! Doświadczenia moje i moich kolegów raczej to potwierdzają. Nie mniej bardzo chętnie poznałbym Wasze Koledzy zdanie na ten temat. Pozdrawiam.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama