Pozwolę sobie rozwinąć temat rozpoczęty przez Kol. "drapierzca" dotyczący zagadnienia "Jak zrobić spławik". Napisałem kilka dni temu, ustosunkowując się także m.in. do art. . KAMA co następuje:
"Witam Kolegów. Przeczytałem m.in. ostatnią odpowiedż KAMA z 4.01.2011r i w pełni Kolegę popieram w zakresie możliwości pozyskania balsy w różnych formatach. Jest niedroga, łatwa w obróbce nawet przy wykorzystaniu prostych narzędzi jak nożyka, papieru ściernego i wiertełek. Ponadto łatwo można balsę pokryć ogólndostępnymi farbami.
Osobiście polecam rozpocząć przygodę z wyrabianiem spławików od ich konserwacji i naprawy ubytków, czy też wykonaniu niektórych elementów. Czynność powyższą wykonuję każdego roku. Zbieram przez cały sezon uszkodzone spławiki i właśnie zimą mam czas na ich odnawianie. Można by powiedzieć, że szkoda czasu ale uważam, że zabawa jest przednia. Na załączonym zdjęciu spławiki z różnych materiałów poddane wstępnemu przygotowaniu do malowania."
Dzisiaj pragnę podzielić się szczegółowymi poradami nie tyle co do wykonania ale wcześniej sygnalizowanymi poradami w zakresie konserwacji, a niekiedy rekonstrukcji niektórych elementów składowych spławików. Aby nie przedłużać informacji ograniczę się do krótkich punktów procesu: 1. Spławiki oczyścić z resztek starej farby z wykorzystaniem nożyka i papieru ściernego. 2. Wykorzystując kawałki balsy wykonać (uzupełnić) brakujące elementy wykorzystując balsę, patyczki do grilla, drut dentystyczny (na oczka), itp. 3. Ubytki w korpusach spławików uzupełnić szpachlą do drewna. W przypadku znacznych ubytków, wymieszać szpachlę z opikłami balsy (wiórkami). 4. Pomalować cały korpus czarną farbą. Stosuję "Śnieżkę nitro".
Uwaga! Zastosowanie nitro na niektóre materiały (np. Styropian) może spowodawać ich odparzanie. Jednak wygą niezaprzeczalną jest fakt, ze farba szybko wysycha i kilka spławików (kilkanaście można pomalować w przeciągu jednego dnia). W przypadku balsy powierzchnia malowana może być lekko chropowata. 5. Po wyschnięciu elementy, które pomagają mi w obserwacji spławka maluję najpierw specjalną białą farbą nitro podkładową. 6. Następnie pokrywam powyższe elementy odblaskową pomarańczową farbą nitro.
Uwaga! Na obecną chwilę nie jestem w stanie podać dokładnej nazwy białej podkładowej i pomarańczowej forby nitro, ponieważ pozyskałem ją od Kolegi bardzo dawno, a napewno kilka dobrych, jeżeli nie kilkanaście lat temy. Jedynie co roku uzupełniam rozpuszczalnik i dokładnie staram się ją wymieszać. Przechowuję tą farbę z ogromną troską w małych pojemniczkach i zapewne jeszcze na kilka lat ten skromny zapas mi wystarczy. W większości przypadków przedstawione spławiki (te z pogrubionymi antenkami) będą służyły do połowu okoni na żywca). Na ostatnim zdjęciu specjalnie pozostawiłem jeden korkowy spławiczek (oryginalny korpus jedynie dorobiona końcówka antenki).
Komentarze