Reklama

Jak zabić urok wędkarstwa?

28/03/2011 19:19
Jak zabić urok wędkarstwa?

Wiele już czytałem o tym, jak wspaniałym wypoczynkiem jest wędkarstwo. Wszyscy możemy również stwierdzić że to spokój i przyroda jest tym co ciągnie nas nad wodę najbardziej. Wypoczynek... Jak to słowo pięknie brzmi! No ale przecież nie tylko o leniuchowanie chodzi. Gdyby tak było, można by poddać w wątpliwość sens zabierania ze sobą wędek. Warto więc zaznaczyć że wędkarstwo, jest aktywnym sposobem spędzania wolnego czasu. Niby oczywista „oczywistość’, jednak coraz częściej dostrzegam racjonalne powody, które przeczą temu poglądowi. Zanim dojdę do sedna sprawy, zapewniam że nie mam tutaj na celu ingerowania w niczyje upodobania wędkarskie. Nie mniej jednak, mimo mojego dość młodego wieku, przeraża mnie tempo w jakim wędkarstwo zmierza ku dwudziestemu pierwszemu wiekowi. Można by powiedzieć, że to nie uchronne, że to dotyczy niemal każdej dziedziny naszego życia! Fakt. Bez najmniejszego zająknięcia można wymieniać zdobycze XI wieku, które osobiście nazywam „ułatwiaczami życia”. Nic w tym dziwnego że ludzie znajdują sposoby, czy też tworzą wynalazki które ułatwiają im codzienność. Każdy z nas korzysta z nich często. Nie zastanawiamy się nawet nad tym, że kiedyś ludzie nie mieli tak lekko, łatwo i przyjemnie...
W moim przekonaniu, trochę inaczej powinno się to wszystko odnosić do wędkarstwa. Mam wrażenie że świat rozpędził się z technologią, tak bardzo do przodu, że wręcz zapomniał iż pewne rzeczy wykonujemy dla przyjemności. Tak też jest z naszym hobby! Każdy oczywiście decyduje sam, co jest mu potrzebne by skutecznie wędkować. Jednak ówczesne wynalazki, takie jak : Echosondy, elektroniczne sygnalizatory brań, spławiki samo zacinające, łodzie do wywozu zanęt, kamery podwodne i wiele podobnych wynalazków, sprawiają że ryby w pojedynku z wędkarzem pozostają niemal bez szans... Czasami zastanawiam się nad tym, czy tak wyposażona osoba czerpie jeszcze jakąkolwiek przyjemność z wędkowania. Sam osobiście odnoszę się sceptycznie do tego rodzaju sposobności, która sprowadza umiejętności i wiedzę wędkarza na drugi plan. Są jednak zagorzali zwolennicy wprowadzania coraz to nowych technik wędkarstwa, jednak moje stanowisko w tej sprawie jest jasne, i mam nadzieję że nie osamotnione! Komputer nad wodą, jest mi niepotrzebny!
A wy koledzy, co o tym myślicie? Kiedyś wystarczyła sama żyłka i haczyk aby przeżyć przygodę życia.. Może się mylę, może ktoś ma inne zdanie.. Piszcie! J
Pozdrawiam!
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama