Reklama

Jak zostać karpiarzem? - Przemysław Mroczek

21/02/2011 21:48
Od czego zacząć?

Wędkarze decydujący się na spróbowanie swoich sił w wędkarstwie karpiowym dość często popełniają błędy już od samego początku swojej przygody z karpiami. Polegają one przede wszystkim na niewłaściwym przekonaniu, że zaopatrzenie się w najwyższej klasy sprzęt i najlepsze przynęty wystarczy do osiągania sukcesów. Tak jak w każdej innej dziedzinie wędkarstwa, tak i tutaj zasadniczą rolę spełnia doświadczenie i wiedza wędkarza, zaś sprzęt jest tylko środkiem do osiągnięcia celu. Dość często spotykam się z sytuacją, kiedy świeżo upieczony karpiarz już po kilku zasiadkach rezygnuje z dalszych prób przechytrzenia ryb, bo, mimo że wydał fortunę na sprzęt i najdroższe przynęty, nie jest w stanie doczekać się nawet jednego brania. Może to, co teraz napiszę, zabrzmi jak zawodzenie starego zgreda, ale wspomnę tu moje początki prawdziwego karpiowania, gdzieś na przełomie lat 70./80., kiedy wszystko, co tylko przypominało wędkę i kołowrotek, było skutecznym narzędziem, pozwalającym na holowanie karpi nawet kilkunastokilogramowych. To nic, że teleskop miał 5 m długości, że giął się jak osika na wietrze, że hamulec kołowrotka co chwilę się zacinał, a podbierak nie był w stanie zmieścić okazu większego niż 8 kg. Najważniejsze było to, że potrafiłem najpierw wypatrzyć karpie, a później w odpowiednim miejscu położyć przynętę. Reszta zależała tylko od wielkości, siły i sprytu ryby. Nie chcę przez to powiedzieć, że powinniście powrócić do prehistorycznych metod. Jednak zaczynając kompletować sprzęt, trzeba wiedzieć, że w obecnych czasach właściwie wszystko, co jest na półkach sklepowych, z powodzeniem spełni swoje zadanie. Do szczęścia wystarczą nam dwa tanie wędziska i takież dwa kołowrotki plus kilka dodatków, które muszą znaleźć się na wyposażeniu każdego, kto chce siebie zwać karpiarzem. Od tych dodatków właśnie zacznę.

Ochrona karpia

Obserwując młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają przygodę z karpiem, z wielką satysfakcją zauważam, że niemal wszyscy stosują się do zasady „złów i wypuść”. Po prostu nie wyobrażają sobie, że może być inaczej. Właśnie od tego trzeba zacząć kompletowanie sprzętu. Mam tu na myśli przede wszystkim matę do odhaczania karpi oraz odpowiedniej wielkości (karpiowy) podbierak. Jeżeli złowiona ryba zostanie odpowiednio podebrana, przeniesiona na matę, gdzie w bezpiecznych warunkach będzie odhaczona (zważona), to możemy być pewni, że po jej wypuszczeniu nie dozna żadnego uszczerbku i powróci w dobrej kondycji do wody. Oferta mat do odhaczania jest bogata, ale naprawdę nie ma znaczenia, który z modeli wybierzemy. Może być najtańszy, byle karp po wyholowaniu na nim się znalazł.

Wędka

Chociaż wędziska teleskopowe przystosowane do połowu karpi w dalszym ciągu są produkowane, to jednak polecam klasyczne karpiówki dwu- lub trzyczęściowe. Różnica między teleskopem a klasyczną karpiówką jest jednak znaczna i odczuwalna już po pierwszym kontakcie z oboma modelami. Wędkarze często pytają mnie, jaką karpiówkę wybrać. Przyznam, że jest mi bardzo trudno odpowiadać na tak postawione pytanie. Decyzja o wyborze często związana jest z zasobnością portfela, ale w segmencie tanich karpiówek jest mnóstwo modeli całkiem udanych, które bez problemu poradzą sobie z największymi karpiami. Polecana charakterystyka? Długość 3,60 m (wędziska 3,90 m są, moim zdaniem, mało poręczne i zazwyczaj je odradzam), krzywa ugięcia 2,75 lb – 3,0 lb. W ofercie dużych firm wędkarskich jest aż nadto wędzisk spełniających te kryteria. Umożliwią one zarówno rzuty na spore odległości, jak i kontrolowany hol.

Źródło: http://naryby.re.pl


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama