Reklama

Jaź

20/02/2012 07:50
Jaź - niegdyś jedna z najczęstszych zdobyczy wędkarskich - stał się już rybą rzadką . Jest go w naszych rzekach coraz mniej. Bardzo wrażliwy na zanieczyszczenia wód albo ginie, albo ucieka w małe, czyste jeszcze dopływy rzek i tam, w nietypowym dla siebie środowisku , karłowacieje. Istnienie jazia jest poważnie zagrożone . I niewiele tu mogą pomóc wymiary i okresy ochronne. Jeśli zanieczyszczenie naszych rzek będzie się utrzymywać na dotychczasowym poziomie, za parę lat jaź może być już tylko rybą wspomnieniem. Już dziś rzadko można spotkać wędkarza , który świadomie wybiera się na jazie. Najczęściej ryby te łowi się przypadkowo. I coraz mniej jest wędkarzy którzy potrafią ja na pierwszy rzut oka zidentyfikować . Jazia myli się z kleniem, jelcem, a nawet płocią. No cóż coraz rzadziej mamy do czynienia z tą rybą . A jaź, właściwie bierze na wszystko : na błystkę , na owady, na białe i czerwone robaki, na pijawki, chrabąszcze, ważki, na groch pęczak a nawet ciasto.
Ma ciało lekko spłaszczone, nieco wysokie, z małą głową i niewielkim otworem gębowym. Ubarwienie grzbietu ciemne stalowo granatowe, brzuch srebrzysty, płetwy, poza grzbietową, - czerwone. Niegdyś spotykana była także złoto pomarańczowa odmiana jazia, zwana arfą. Dziś właściwie niemal przestała istnieć.
Jaź to ryba średniej wielkości. najczęściej spotyka się osobniki o długości 30 - 40 cm i wadze 0,5-1,5 kg . Zdarzają się jednak większe okazy nawet do pięciu kilo. Jaź żywi się fauną denną, niekiedy roślinami. Najczęściej łowi się te ryby na przepływankę powierzchniową polegającą na puszczaniu przynęty z prądem wody, na kulę wodną i owady lub sztuczne muszki, a także na małe błystki obrotowe i woblery.

Jazia łowi się od kwietnia do października. Najlepsze rezultaty uzyskuje się w maju i wrześniu. W tych miesiącach jaź żeruje niemal cały dzień . Piękne sztuki łowi się o tej porze nawet w południe. Konieczne jest bardzo ciche zachowanie się na łowisku i umiejętne zacięcie. Branie jazia sygnalizowane jest przez spławik w dwóch fazach. Najpierw spławik się zanurza i wtedy jeszcze zacinać nie wolno, a potem wypływa i znów zanurza. Dopiero w momencie ponownego ukazania się spławika na wodzie wykonujemy zacięcie.




Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama