Reklama

Jesienne płotki z Pabianki.

18/11/2016 18:18

Tak się złożyło że na kilka dni musiałem zatrzymać się w m.Łodzi. Do niedawna myślałem że w Łodzi nie ma gdzie połowić,nic bardziej mylnego. Nie będę teraz wymieniał wszystkich możliwych miejsc gdzie można połowić ,może przy innej okazji. W samochodzie zawsze wożę ze sobą jakieś wędki a więc mam możliwość wędkowania w każdej chwili. Może nie każdy gatunek ryb ale relaksik może być. Dzisiaj pogoda nie pozwala siedzieć w domu. Na termometrze +11. Obok w sklepie kupiłem paczkę zanęty płociowej,ostatnią paczkę białych i w drogę. Tym razem wybór padł na zbiornik ”Pabianka”. Jest to nie wielki zbiornik na rz. Sokołóce o głębokości ok.2m. Zasobny podobno w różne gatunki ryb. Trafiają się nawet okazy. Tej przyjemności nie doświadczyłem. Nad wodą było już trzech wędkarzy. Okazuje się że mieli już złowione rybki. Myślę sobie jest nadzieja. Łowienie rozpocząłem od lekkiego zanęcenia. Przygotowanie bacika 7 m to kwestia kilku minut. Wybrałem w miarę spokojne miejsce. Jednak zmienny wiatr trochę utrudniał wędkowanie. Przez ok. pół godz. spokój,nawet puknięcia. Potem zaczęły się nieśmiałe delikatne branka. Pierwsza rybka to płotka ok. 20 cm.Jak na płotkę przyzwoita. W łowisku zaobserwowałem żerowanie zapewne innych ryb. Sygnalizowały to charakterystyczne bąbelki. Innej rybki jednak nie złowiłem. Ogólnie płotek różnej wielkości złowiłem 12 szt. Uważam że jak na tą porę roku wynik całkiem przyzwoity. Rybki na bieżąco trafiały do wody. Łowisko opuściłem cały w skowronkach. Relaksik udany. Zbiornik wygląda sympatycznie. Ten urok psują jednak zalegające w krzakach śmieci. W planie mam następny zbiornik do przetestowania. Będzie to jeden ze stawów w parku Mickiewicza. Zachęca do tego prognoza dalszych ciepłych dni.


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama