Wiosny nie widać,wciąż zima i nie wiadomo kiedy będzie można połowić. Wiosną zazwyczaj zaczynam łowienie od glinianek,których jest kilka w okolicy. Pozostawały po kopaniu gliny i po zalaniu są łowiskami" pierwszego kontaktu":) Na krótkie wypady gdy nie można z jakiś powodów jechać dalej to idealne rozwiązanie. Pojechałem dziś z kolegom sprawdzić jak wyglądają te łowiska i jakieś nowe miejscówki wypatrzyć. Cóż-na dziś to bardziej do hokeja się nadają niż na wędkowanie,wiosny jeszcze nie widać nad wodą. Szaro jeszcze,nic się nie zieleni. Na jednej gliniance spotkaliśmy sporą grupę miłośników zimowych kąpieli w przeręblu. Nawet się zastanawiałem czy nie skorzystać z okazji i nie spróbować,ale ostatecznie odłożyłem to na póżniej. Nie miałem kąpielówek,a nie będę śmigał w bieliźnie po lodzie przecież.:) Pozostaje trochę poczekać-zrobi się cieplej i da się wreszcie powędkować.
Komentarze