Karczewnik to druga perełka (po Jeziorze Miejskim) tzw.“Chodzieskiej Szwajcarii’’.
Jest ono znacznie mniejsze, bo ma około 35 ha, średnia głębokość to ok. 4 metry.
Obrzeża jeziora to łagodne zbocza porośnięte są lasem mieszanym. Na brzegach dominują trzciny i sitowie. Jednak połów bez kładki czy pomostu jest właściwie niemożliwy.
Na pewno spotkamy tu leszcza, można liczyć rówież na złowienie karpia, płoci, okonia, węgorza czy lina. Jednak szczupak może się zdarzyć sporadycznie. Dawniej łatwo było złowić dorodnego sandacza, lecz teraz jest to niezwykle trudne.
Jezioro jest systematycznie zarybiane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze