Jezioro otaczają malownicze pagórki Powidzkiego Parku Krajobrazowego pokryte polami uprawnymi i łąkami, a nad samą wodą pozostały gdzieniegdzie skupiska starych drzew. Samo jezioro również nie jest szczególnie zarośnięte, przyjazne dla wędkarzy brzegowych. Pasy trzcin są wąskie, bo dość szybko głębokość schodzi do 4 m. Jedynie w płytkim, północnym krańcu jeziora wodę wypełniają skupiska rogatka.
Dno jest zróżnicowane. Są fragmenty pokryte kamieniami, są też żwirowe i zamulone. Pływając z echosondą, wykryć można kilka podwodnych górek o powierzchni nieprzekraczającej 100 mkw. A jakie ryby kryją wody jeziora? Poza szczupakami jezioro zasiedlają też sandacze (do 6 kg, nie wiadomo dlaczego stosunkowo trudne do złowienia), okonie (około 1,5 kg), leszcze (2 – 2,5 kg), płocie i wzdręgi. Osobną kategorię stanowią karpie. Karpiowy rekord Orchowa wynosi 17,8 kg i nie jest on – jak twierdzą miejscowi wędkarze – szczególnie wyżyłowany. Jezioro zarybiane jest przez Zarząd Okręgu PZW w Koninie węgorzami, linami, szczupakami, a od niedawna także sandaczami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze