Reklama

Jezioro Swarzędzkie i lodowe łabędzie

09/03/2012 18:49
J.Swarzędzkie i lodowe łabędzie
Piękne, słoneczne, marcowe południe, więc jest okazja aby wyruszyć na mały spacer i pochwalić się piękną okolicą siostrzenicy Ani, która właśnie na kilka dni zawitała do naszego miasta. Po zaparkowaniu w okolicach swarzędzkiego bazaru, schodzimy nad brzeg jeziora, początkowo jeszcze trochę podmokłą ścieżką. Najbardziej stromy odcinek skarpy pokonujemy już bezpiecznie po wyremontowanych schodach. Już na początku skarpy widzimy, że słoneczna pogoda przyciągnęła nad brzeg jeziora mamy ze swoimi pociechami. W połowie skarpy zerkamy na chwilę w lewo w kierunku basenu i wzdłuż biegnącej w kierunku zachodnim ścieżki. Pomimo szarych kolorów i pełnej surowości spowodowanej wczesną porą roku, dzięki intensywnie operującemu słońcu, przyroda jednak potrafi zachwycić i na chwilę przyciągnąć wzrok. Po chwili znajdujemy się w rejonie przystani. Wchodzimy na pomost, przy skraju którego solidne kępy pałki wodnej j tataraku pozostają jeszcze uśpione. Chyba ku największej radości maluchów przy przystani pojawiło się spore stadko łabędzi. Po dojściu do końca pomostu szybko się okazało, że łabędzie ściągnęły w ten rejon smakowite kąski chleba podrzucane przez spacerowiczów. Potężne ptaki dostojnie, bez wielkiego pośpiechu człapią na swoich szerokich łapach podnosząc smakowite kąski ze śliskiego lodu. Korzyść podwójna. Łabędzie są dokarmione, a dzieciaczki mają dodatkową przyjemność ze spaceru mogąc podziwiać piękne białe ptaki. Białe chociaż nie wszystkie, gdyż jeden chyba nie zdążył do końca wypierzyć się z młodego ubarwienia i na bokach pozostało mu jeszcze sporo szaro-brązowych piórek. Opowiadam przy okazji siostrzenicy o szczytnych planach rekultywacji jeziora. Wymieniamy poglądy na temat zamrożonego w lodzie aeratora i jego zalet. Podziwiamy skapane w słońcu widoki. Wszystkie elementy otoczenia w to słoneczne południe pięknie ze sobą komponują. Jest naprawdę przyjemnie. Jedynie pierwsze estetyczne wrażenie psują trochę porozrzucane na lodzie patyki i kamienie, a co najgorsze odpady w postaci puszek i o zgrozo porozbijanych na tafli lodu butelek. Szkoda, że tak ciężko niektórym osobnikom zrozumieć, że niszczy się wspólne dobro i stwarza zagrożenie na okres letni. Nic przecież gorszego jak rozbita butelka na kąpielisku! Trzeba mieć tylko nadzieję, że z czasem nasza świadomość wzrośnie i będzie już tylko lepiej. Kończąc krótki spacer zerkamy jeszcze na aleję i ścieżkę rekreacyjną, która swoimi urządzeniami i wyposażeniem robi naprawdę solidne wrażenie. Żegnamy się z pięknym jeziorem, które miejmy nadzieję niedługo będzie nie tylko atrakcyjne jako miejsce spacerów, ale także wędkarsko.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama