Urocze, nieduże jezioro, na ktróre warto się wybrać po węgorza. Z opowieści okolicznych wędkarzy wynika, że jest ich tam sporo. Samo jezioro jest dość płytkie, dużą jego część porastają łąki moczarki, które utrudniają operowanie przynętami spinningowymi. Brzegi w większości zarośnięte trzciną co utrudnia dostęp i często można mieć problemy ze znalezieniem wolnego miejsca na rozłożenie zestawów. Dno - ciemne, muliste, miejscami na wypłyceniach piaszczyste. Białej ryby dużo - można nastawiać się na spławik lub grunt. Krążą legendy o tutejszych karpiach. Na jeziorze często odbywają się zawody wędkarskie okolicznych kół PZW. Warto zabrać ze sobą ponton lub łódkę, po wodzie nikt nie pływa - przy brzegu widziałem tylko resztki zatopionych pychówek, a więc można obłowić miejsca w których dawno nikt nie łowił.
Dojazd dość prosty dojeżdżając krajową 10tką do miejscowości Lipno kierujemy się na światłach na Rypin (droga 557). Następnie po przejechaniu przejazdu kolejowego (ok. 100 m od skrzyżowania) odbijamy z drogi na Rypin w lewo na Jastrzębie. Tą drogą jedziemy cały czas prosto po ok. 6km droga się kończy - tam należy skręcić w lewo, jezioro jest zaraz po lewej stornie za lasem. Samochód można zaparkować przy drodze i zejść ścieżką nad jezioro.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze