Kanał Mazurski.
Pisząc ten artykuł chciałbym pomóc wczasowiczom mazurskim, którzy nie posiadają własnej łódki a chcą po wędkować. Znając mazury każdy wędkarz znajdzie miejsce dla siebie, ale są też tacy, którzy mogą mieć z tym problem. Wiadomo, że mazury a mówiąc dokładniej jeziora są bogato porośnięte, co utrudnia dostęp do nich. Poza roślinnością jest również płycizna przybrzeżna, która często osiąga bardzo duże odległości. A więc gdzie wędkować? Miejsce te leży koło Węgorzewa i jest to 51 kilometrowy kanał o szerokości od 7 do 15 metrów i głębokości około 2 metrów. W tym artykule skupię się na odległości 1 km kanału w miejscowości Mamerki. Kanał ten zaczyna się od jeziora Mamry a kończy poza naszą granicą. Dużo jest też historii na temat tego kanału, ale nie o tym tu mowa. Może jedynie dodam, że żonę można wysłać do oglądania bunkrów powojennych podczas naszego wędkowania.
Kanał ten ma już wielu sympatyków a świadczą o tym organizowane tu dość często zawody wędkarskie organizowane zarówno przez miejscowych wędkarzy jak i komercyjne ogólnopolskie firmy. Łowisko to posiada wiele zalet. Najważniejszym kryterium oczywiście są ryby, których tu nie brakuje. Wielkie ilości uklejek, płotek, wzdręg zachęcają do odwiedzenia miejsca przez drapieżniki. Poza tym w łowisku znajduje się duża populacja lina, dla którego w połowie sezonu są tu znakomite warunki. Tak, więc podsumowując w kanale można znaleźć dużo płoci, wzdręg, uklejek, linów, okoni, szczupaków, węgorzy i mówiąc szczerze nie wiem jeszcze, czego z racji tego, że byłem tam tylko parę razy. Innym kryterium, dla którego łowisko jest atrakcyjne jest dość łatwy dostęp. Nie ma tam lotniska, ale autobusem można tam dojechać. Jest gdzie zaparkować (bezpłatnie), ale nie samochodem o niskim zawieszeniu. Drogi tam chyba nigdy nie wyrównywali. Droga gruntowa (100 m) jest tragiczna. W zasadzie to nawet nie jest droga tylko wyjeżdżona trawa przez samochody wędkarzy, tak wiec dla wędkarzy posiadających dużo sprzętu proponuje taczkę. Dodam, że na mazurach dość często pada deszcz a więc na pseudo drodze tworzy się błoto i kałuże. Polecam w mokre dni kalosze. Wracając do kanału. Łowisko jest dość wąskie tak, więc można łowić tam na spinning bądź spławik. Spinningiści znajdą tam dla siebie miejsca godne uwagi. Dla przykładu: pod mostem, od którego kanał się zaczyna. Jednak uważam to miejsce jako raj dla wędkarzy łowiących na spławik. Na pewno nie będziemy się tam nudzić. Tak naprawdę to każda technika tam zdaje egzamin. Nie ważne czy będziemy łowić batem, tyczką czy odległościówka to odniesiemy sukces. Ja łowię tam batem o długości od 4 do 7 metrów. Zależy to od miejsca, które zajmę. NAJWAŻNIEJSZYM ATUTEM tego miejsca jest to, że to kanał. Mazury oprócz opadów deszczu mają jeszcze jeden problem. Dość często tam wieje. Dla żeglarzy są to wymarzone warunki, ale nie dla nas wędkarzy. Siedzenie ze spławikiem na jeziorze nie zdaje ani egzaminu ani nie należy do rzeczy przyjemnych. W kanale tym w takie dni mamy ciszę i spokój. Żadnych fal i problemów z zakotwiczeniem łodzi itp.
Podsumowując chciałbym polecić to łowisko wszystkim wczasowiczom, którzy nie trafili z pogodą na mazurach w rejonie Giżycka i Węgorzewa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze