Dzisiaj 29.09.2011 po ciężkim dniu spędzony w czwartek w szkole razem z kolegą postanowiliśmy wybrać się na rybki . Nastawiliśmy się na małe karasie na żywczyka . Dzień nie był taki zły jeżeli chodzi o pogodę wiec miło było patrzeć jak spławik ani drgnie :p . Po dopiero 30 minutach kolega złapał pierwszego nabrałem nadziei ze coś z tego może jeszcze być .Tak po 2 godzinka spędzonych mieliśmy 15 sztuk karasia .Mieliśmy się już zbierać lecz kolega powiedział ze zawsze jak łowi na spławik tutaj to lin musi być więc zostaliśmy dłużej i to się opłacało złapaliśmy jeszcze 5 karasi i 4 linki .Karaski Łapaliśmy na białego robaka i na ciasto linki złapał się na robaka. Na następny raz postaram się zrobić kilka zdjęci .
Komentarze