Koniec wakacji, dni są coraz zimniejsze. Wraz z kolegami wybrałem się na pobliski wiejski staw. 99 % ryb na tym łowisku to karaś srebrzysty (japoniec), są tu także szczupaki, ale jest ich bardzo mało. Od dłuższego czasu wędkujemy w jednym miejscu. Ja wędkowałem na bata 3,5m a koledzy obok na wędki teleskopowe z zestawami spławikowymi. Przynętą było ciasto z chleba. Po zanęceniu ciastem z chleba po chwili na powierzchni wody pojawiły się bąbelki. Zarzuciliśmy zestawy, miejsce w którym łowiliśmy jest bardzo zarośnięte, a karasie są bardzo waleczne i od razu wchodziły w zielsko. Na brania nie trzeba było długo czekać. Po zarzuceniu zestawu od razu było branie. Co 30 min nęciliśmy ciastem z chleba. Ryby nie były duże od 3 do 22 cm. W dwie godziny złowiliśmy około 200 ryb. Świetna zabawa, lecz większe ryby nie zachwyciły nas swoją obecnością tego dnia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze