Reklama

Karasiowy zawrót głowy

21/04/2009 20:08

Po kilku dniach biczowania Warty na spinning bez efektu postanowiłem wybrać się na stawek, który dzierżawie od Nadleśnictwa w Jarocinie. Stawek ten mam z kolegą już czwarty rok i jest on zarybiony praktycznie każdym gatunkiem ryb. Są tam karpie, amury, płoć, okoń , szczupak, jaź, kleń, karasie i wiele innych ryb. Nie jest to wielka woda, bo zaledwie 0.25 hektara, ale zawsze coś. Brat Jerzyk chętnie zabrał się ze mną.

Po zanęceniu po kilku chwilach nastąpiły brania. Na haczyku jeden po drugim z wody wyskakiwały ładne karasie srebrzyste. Przez około 3 godziny złapaliśmy 50 sztuk w tym trafił się jeden złoty i płoteczka. Najmniejsze sztuki wróciły do wody. Bardzo się nam to spodobało i za dwa dni postanowiliśmy ponownie zmierzyć się z karasiami. Niestety spadek temperatury w nocy spowodował, że rybki nie chciały juz tak intensywnie współpracować. Brat złowił dwa karasie a ja dwa pięknie wybarwione liny. Ale i tak było super. Zanęte którą uzywaliśmy to płoć Lorpio, a jako przynęta trzy pinki białe. Na czerwone rybki zabardzo nie chciały brać.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama