Reklama

Karp na prywatnym stawie!

03/09/2011 13:51
Tego dnia było bardzo zimna i deszczowa. Był to lipiec (poniedziałek) nie byłem zdecydowany czy isc na ryby ale postanowiłem iść. Przez pierwsza godzina nie było nic kuzyn złapał małą płotke po krótkim czasie przyjechała dwóch panów zapytało sie czy biora ja powiedziałem ze nie. Rozłożyli sie i po 15 minutach mieli branie poszedłem sie zapytac czy sie zachaczył jeden z nich powiedział ze tak ryba uciekała mu na drugie stanowisko maił ja przy przegu ale mu sei zerwała zaraz wujek powiedział mi ze mie sie wedka obuliła ja mu powiedziałem ze to przez podpurke bo sie nie dało wbic bo była dwardas ziemia. Potem podchodze do wedki pocze a ty pombka lezy na ziemi zyłka zmieniła kurs muwie ze cos mam kuzyn zaczynał wyciagac podbierak a ja sie z nim bawiłem przy brzegu...
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama