Jasio chwali się koleżance: - Wiesz? Niedawno złapałem szczupaka takiego jak moja ręka. - Niemożliwe, nie ma takich brudnych ryb
Po zbadaniu młodego mężczyzny lekarz mówi: - Powinien pan zażywać więcej ruchu, gimnastyki, pływania... - Ależ panie doktorze, jestem mistrzem Polski w wędkarstwie! - To powinien pan zostać mistrzem świata! Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską: - Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną kartę wędkarską?! - Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku.Spotyka się dwaj wędkarze. - Co u Ciebie nowego, Stachu - pyta jeden. - Aaa... żona mi nie pozwala jeździć na ryby - odpowiada Staszek. - Ale nie o to pytam, pytałem: co nowego?
Wędkarz złowił złotą rybkę. Rybka prosi aby ją wypuścił a ona spełni jego trzy życzenia. Po namyśle wędkarz mówi: - Spraw aby w moim wiaderku była wódka. I tak się stało. Rybka spełniła pierwsze życzenie. Wędkarz wypił całe wiaderko wódki i mówi: - Spraw aby całe to jeziorko zapełniło się wódką. I tak się stało. Rybka spełniła drugie życzenie. Wędkarz nachylił się i wypił kilka łyków i mówi: Nie kłamie, prawdziwa wódka. Gdy już zaczął się wieczór na wpół przytomny na wielkim kacu przypomniał sobie o trzecim życzeniu i mówi: - Dołóż jeszcze flaszkę i będziemy kwita.
Wędkarz złapał złotą rybkę. - Nie spełnię twoich życzeń - rzecze rybka - ale dam ci dobrą radę. - Jaką? - Rzadziej tu przychodź, rogaczu...
Pewien ojciec z synem wybrał się na ryby. Nagle złowili złotą rybkę. - Wypuść mnie to spełnie twoje trzy życzenia - powiedziała rybka do ojca. Wtem jego synek krzyknął: - Ja chcę jeża! - W dupę z tym jeżem! - zawołał tata. - Auuuaa zabieżcie go! I w ten sposób rybka spełniła trzy życzenia.
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty. - Dlaczego nie chodzisz już na ryby? - Żona mi nie pozwala. - Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię: - I to ma być moja żona? Taki hipopotam? Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolna i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody! Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi: - A co tam.... ryby!
Przychodzi wędkarz nad jezioro. Wycina przerębel i zarzuca wędkę. Mija godzinę i nic. Dupa mu zmarzła, wnet przychodzi drugi wędkarz, obok niego wycina przerębel i zarzuca wędke. Po chwili: jedna rybka, druga, trzecia... Ten pierwszy wkurzony mówi: - Ja już tu jestem godzinę, dupa mi zmarzła, nic nie złowiłem, a ty sobie tu przychodzisz i po chwili złowiłeś tyle ryb. Jak to robisz?! - Łołałumłae młemłe! - Co?! - Łołałumłae młemłe! Cooo?!!! Ten drugi wypluwa co ma w ustach i krzyczy: - Robaki muszą być ciepłe!
Spotykają się dwie przyjaciółki. - Czego jesteś taka zła? Myślałam, że dziś rano byliście z mężem na relaksującym wypadzie na ryby... - mówi pierwsza. - Tak, ale wszystko poszło źle. Najpierw powiedział, że mówię tak głośno, że wystraszę ryby, później, że wybieram złą przynętę, na koniec, że za szybko kręcę kołowrotkiem - odpowiada druga. - A najgorsze było to, że złowiłam największą rybę!
Komentarze