Reklama

Kiedyś to dopiero ryby były

06/11/2012 19:56
Ile razy będąc na rybach słyszę- „Panie, kiedyś to dopiero ryby były”. Słyszałem to powiedzenie w latach 70, 80, 90 i oczywiście teraz. No i co z tego? Ano to, że trudno porównywać lata chociażby 70 do czasów teraźniejszych- chociażby postęp technologiczny, który dokonał się w sprzęcie oraz metodach połowu- świat poszedł naprzód a ryby jakie były- takie są. Że nie było problemu kłusownictwa? Ano był i kto wie czy nie większy jak obecnie, była inna gospodarka rybacka? Możliwe, ale pozwolenie na wody PGRyb kosztowało 15zł (zielony kartonik) i obowiązywało na terenie całego kraju, jadąc na ryby np. z Poznania nad koszalińskie jeziora człowiek nie kombinował tak jak obecnie gdzie zrobić opłatę i co wolno na danym łowisku- jeden regulamin obowiązywał na terenie całego kraju- może warto powrócić do jednolitych przepisów? Co się zmieniło?- rejestry połowów, planowa gospodarka rybacka, zarybienia, walka z kłusownictwem- teoretycznie ryb powinno być w naszych łowiskach pod dostatkiem a jak jest- każdy widzi. Coś tu nie gra, tylko CO? Zapraszam tym wpisem do dyskusji. Wodom cześć.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama