Troszkę to niedorzecznie brzmi , ale wtajemniczeni i wytrawni Rod Bildingerzy wiedzą o co chodzi. Do zbudowania wędki skłoniła mnie ciekawość , oraz chęć posiadania "własnego" kija . Zachęcony paroma skutecznymi naprawami oraz modyfikacjami posiadanych wędzisk, ponadto zniechęcony długimi poszukiwaniami w sklepach wędkarskich ładnego kija dropshotowego zakończonych fiaskiem przesądziły sprawę. Jak już znalazłem czuły i ładny blank to wykonanie było fatalne (np długi dwuręczny dolnik) jak znalazłem super design to okazywało się że kijek jest jest źle wyważony a końcówka za gruba. Czasami najeżone przyciężkimi przelotkami wędzisko odstraszało skutecznie. Świecące hologramy i neonowe napisy wywoływały raczej odruch ucieczki a nie chęć kupna. A więc klamka zapadła a także decyzja o budowie własnego kijka. Ale jak się do tego zabrać ? W takich sprawach kopalnią wiedzy jest internet i ja zacząłem czytać , oglądać filmy, oraz robić listę zakupów. Niezbędne minimum do wykonania wędki to przyrząd ułatwiający nawijanie omotek (nazwę go nawijarką foto) oraz silniczek wolnoobrotowy (do kuli dyskotekowej 5 obrotów na minutę do lakierowania i suszenia kija ), jedna lub dwie podpórki wykonane z drewna ( foto) ,służące do podpierania kija jak wysycha lakier lub też podpiera kij jak wiążemy przelotki skrajne (szczytówka ,oraz dolna przelotka lub też pomaga w zawiązaniu omotki na końcu blanku w miejscu łączenia segmentów. Przyrządy te można zakupić w internecie , ja jednak wykonałem je sam .Zajęło mi to jedno popołudnie a przyznać muszę że moje stolarskie umiejętności są bardzo powierzchownie , aby nie rzec mizerne ale się udało groszowym kosztem. Następnie planujemy nasz wymarzony kijek. Sercem wędziska jest blank. Ja zdecydowałem się na blank firmy CMW wysoko-modułowy o ciężarze rzutowym 5-45 gr dolnej średnicy 11,3 mm , średnicy szczytowej 1,3 mm przy długości 1,92 cm , 6"3" ciężarze blanku 30 gr o szybkiej akcji , uchwyt kołowrotka to Fuji VSS16 SD o kolorze gunsmoke oraz profilowany korek tylko do tego uchwytu (Uchwyt celowo zamontowałem "odwrotnie" aby otrzymać wygodną rękojeść) , ponadto blank uzbroiłem przelotkami Fuji SIC - YSG, (25,16,10,8L,7,6)przelotką szczytową jest Fuji Sic Endring FST nr 5,5 , całość dopełniają dwa ozdobne pierścienie, tylny kształtowany korek oraz przedni, w który wkleiłem w nakrętkę uchwytu kołowrotka tak więc przedni korek pełni teraz funkcję nakrętki. Całość kończy toczony z metalu ozdobny 14 gramowy czepień spełniający bardzo ważną funkcję ciężarka który wyważa wędzisko. Montujemy go na stałe dopiero na samym końcu po lakierowaniu i wyschnięciu lakieru. Po otrzymaniu blanku, oraz uchwytu kołowrotka ,kompletu przelotek , rozpoczynamy montaż .Co do przelotek należy zwrócić uwagę że np.wielkość 30,20,16,8,7 itp nie jest średnicą przelotki ! a jedynie wielkością przelotki. Jest jeszcze jedna sprawa a mianowicie nr 8 i 8L to dwie różne przelotki ! różniące się wysokością. Przelotka 8L jest trochę niższa .Schemat rozmieszczenia przelotek dołączony jest w dokumencie. Dodatkowo fabryczne przelotki szlifujemy , szczególnie miejsce styku stopki z blankiem po zewnętrznej stronie stopki tak aby uzyskać jak najłagodniejsze przejście pomiędzy blankiem a stopką. A więc zaczynamy budowę ! Pierwszą bardzo ważną rzeczą jest znalezienie "kręgosłupa" blanku. Śmiesznie nieco to brzmi ale to ważna sprawa. Bierzemy w dłoń szczytówkę , opieramy szpic o stół uginając ją a drugą ręką obracamy wypatrując w którym momencie szczytówka wykona "skok" , pozostając w tej pozycji. Właśnie znaleźliśmy "kręgosłup blanku" Fot. Zaznaczamy ten punkt na taśmie tesa którą okleiliśmy szczytówkę. Ma to duże znaczenie bo mocując przelotki w linii kręgosłupa uzyskamy wędkę która będzie celna i precyzyjna bo blank będzie się najlepiej i bez skręcania odkształcał właśnie w tej płaszczyźnie . To samo wykonujemy z dolnym segmentem blanku. Tu też "kręgosłup" będzie linią mocowania przelotki oraz uchwytu kołowrotka .Przymierzamy "na sucho" czy uchwyt i kształtki swobodnie dają się umieścić na blanku (mogą zsuwać się parę centymetrów za wydzielone miejsce ,ponieważ potrzeba jeszcze troszkę miejsca na klej. Do tej operacji wykorzystujemy papierową taśmę malarską tesa którą rozmieszczamy w miejscu mocowania kształtek z korka oraz uchwytu kołowrotka. Dolnik smarujemy specjalnym klejem dwuskładnikowym U40 o stałej konsystencji, a więc ogranicza to skutecznie powstanie wycieków i pobrudzeniu elementów wędki. Sklejony dolnik ściskamy dwoma deseczkami na śrubach lub też w moim wypadku całość obwiązałem sznurkiem i pozostawiłem do wyschnięcia. Następnym krokiem jest wymierzenie odstępów wg. szablonu i przymocowanie taśmą tesa przelotek. Mocujemy przelotkę szczytową. Do tego celu posłuży nam pistolet na klej. Wyciskamy cienki wałeczek kleju na twardą gładką powierzchnię (np szyba) zeskrobujemy go i wkładamy w tubę przelotki , przelotkę podgrzewamy i jak klej się roztopi to wkładamy szczytówkę pamiętając o zaznaczonym kręgosłupie. Wyznaczanie "kręgosłupa foto.
Jeżeli wkleiliśmy już przelotkę szczytową i zamocowaliśmy tesą przelotki ,blank mocujemy w nawijarce i wykonujemy omotki oraz zakończenie blanku dodatkową omotką. Przy cięższych kijach można wkleić ozdobną rurkę aluminiową i wykonać omotkę ale mój kijek jest jednak mniejszej numeracji i nie ma sensu dodatkowo go obciążać. Przy odrobinie treningu można się pokusić o wykonanie subtelnych pierścieni z innych kolorów nici (np złote , srebrne , czerwony metalik itp)foto. Jeżeli wykonaliśmy już wszystkie omotki to czas najwyższy na lakierowanie. Mocujemy blank w uchwycie silniczka oraz uchwycie podpórki gumkami foto , rozrabiamy lakier dwuskładnikowy w proporcji 1:1. Lakier dokładnie mieszamy (jakieś parę minut) ,można go trochę podgrzać tak aby jak największa ilość bąbli powietrznych się rozpłynęła i musimy uzyskać przezroczystą krystaliczną ciecz, a nie jakąś mętną zawiesinę pełną bąbelków powietrza. Lakier rozprowadzamy na folii aluminiowej używanej powszechnie w kuchni . Folia ma tą zaletę że rozprowadza lakier na dużej powierzchni uwalniając dość szybko bąbelki powietrza. Delikatnie lakierujemy obracającą się omotkę. Za pierwszym lakierowaniem smarujemy pędzelkiem zarówno w kierunku obrotu jak i wzdłuż blanku. Chodzi o to aby nić zassała jak najwięcej lakieru. Po skończonym lakierowaniu każdą omotkę lekko podgrzewamy zapalniczką lub specjalnym palnikiem na alkohol. To świetna rzecz taki palniczek bo po zapaleniu go naciskamy plastikową buteleczkę która przez specjalną dyszę kieruje ogrzane powietrze na mokry lakier. Ja używam palnika gazowego ale przy następnym kiju obowiązkowo zakupię taki palnik alkoholowy. Płomień palnika nie może dotykać lakieru , przelotki czy też blanku a jedynie znajdować się o 5-10 cm od kija ! Po odczekaniu godzinki rozrabiamy świeżą porcję lakieru i lakierujemy drugi raz. Ktoś powie że jeszcze pierwszy lakier nie wysechł , zapewniam że jest to działanie prawidłowe i celowe. Lakierujemy już tylko w kierunku obracającego się blanku z przelotkami .Leciutko podgrzewamy świeży lakier w celu lepszego rozprowadzenie i usunięcia bąbelków powietrza i zostawiamy całość w obracającym silniku do wyschnięcia. Jeżeli efekt jest zadowalający trzeba czekać minimum 12 godzin , lepiej całą dobę. Wyjmujemy kijek i dopiero teraz wklejamy dolne zakończenie po wcześniejszym wyważeniu wędziska. W moim kijku wystarczyło 14 gramowe specjalnie toczone zakończenie wykonane ze stali szlachetnej. Cały kijek waży 98 gram i efekt jest naprawdę więcej niż zadowalający .Dokładnie wyważony nie będzie powodował zmęczenia nadgarstka nawet po parogodzinnym wykonywaniu delikatnych dropshotowych drgań . Znakomicie powinien sprawdzić się także do coraz modniejszego wertykalnego spiningowania gumowymi przynętami z łodzi lub pontonu Oceńcie sami chociaż fotografię nie okazują tego dokładnie. To jest mój pierwszy własnoręcznie wykonany kijek , chociaż mam już przemyślenia dotyczące budowy następnego , który na pewno będzie bardziej "odjazdowy" zapewne z krzyżowym oplotem i innymi "bajerami", ale bez hologramów i krzykliwych "neonków" Mój kijek wykonany jest raczej jako klasyczna wersja nowoczesnej konstrukcji. Zamówiłem profesjonalne DVD o budowie wędzisk ...ale jeszcze nie przyszło. W razie pytań chętnie odpowiem .POŁAMANIA ...!!!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze