2 lipca - kolejny wypad nad moja kochana rzeczkę Radomke, w poszukiwaniu kleniowego rekordu. Zadowolony z pogody pełny nadziei wyruszylem w góre rzeki. Na pierwszy ogień w wode poszly wiśnie w tym okresie moja ulubiona przynęta , bardzo skuteczna w cieple letnie dni. Na branie nie czekałem długo 1 klenik okolo 30cm dał się złapac przy brzegu , przez następną godzinę cisza tylko ciągła walka z nurtem rzeki. Wypatrzylem w oddali przelew z prądem wstecznym, wiedziałem ze zaraz bedzie akcja i nie myliłem się niestety znowu tylko standard 45-50cm. Rybka cała i zdrowa wróciła do wody. I teraz prośba do was o nie zabijanie klenia jest to ryba bardzo niesmaczna. Królowa ryb powierzchniowych odwdzięczy nam się , pokazując sie w słońcu zbierając owady z powierzchni wody. A więc jeśli chodzi o klenia pierwsze co przyjdzie nam wędkarzom na myśl powinno byc hasło Catch & Release a mięsiarze do sklepu precz!!!!!!!
Komentarze