Reklama

Kłótnie i waśnie portalowych kolegów

10/01/2010 01:20
Czasami dzieją się Dantejskie sceny w naszym życiu. Czasami podejmujemy zbyt pochopnie decyzje. Często uniesieni niepowodzeniem dnia teraźniejszego, poderwani chwilą emocji zbyt często zrzucamy naszą frustrację na barki naszych znajomych, przyjaciół. A jeżeli już dopadniemy kogoś kto ma choć w odrobinie odmienne zdanie, niczym lwy rzucamy się z pazurami gotowi rozszarpać przeciwnika na strzępy. I wszystko w imię nam tylko znanej idei, nie zwracając uwagi na wyjaśnienia a co gorsze nie dając temu komuś żadnych szans na możliwość wyjaśnienia, wytłumaczenia tak po prostu na „chłopski rozum”.

Sam jestem jednym z miliardów ludzi na tym świecie który wpadł w sidła zbyt pochopnie podejmowanych decyzji. Każdy z nas, tu na tym portalu zapewne miał ku temu sposobność doświadczyć właśnie takich wpadek. Co wtedy robimy? No właśnie co robimy? Jedni przemyślą co poczynili drudzy zreflektują się słowem przepraszam niestety inni pójdą w zaparte broniąc swoje racje, wiedząc że brną w zbyt „ciemny i ciasny” zaułek. Zadałem sobie pytanie, czy aby na pewno forma wyrażania jakiejkolwiek opinii na jakikolwiek temat w postaci zdawkowej typu : - ja też tak myślę, - myślę podobnie, - jestem za itp. jest adekwatna do wartości i sensu przedkładanego tematu-problemu? Uważam że wielu z nas, jak to ktoś już słusznie zauważył, wyraża swoje opnie na podstawie impulsowego działania, po krótkim zapoznaniu się z treścią wypowiedzi kogoś kto przedkładany jest jako „idol”, wzór, ulubieniec itd..

Czyżbyśmy robili źle kierując się zasugerowaną poniekąd odpowiedzią. Niekiedy ma to rację, niekiedy nie. My ludzie, mamy swój rozum i jako rozumne istoty czynimy jak nam podpowiada … właśnie kto? Sumienie, rodzice, koledzy nieznajomi… Kto a może co? Zapewne w początkowych latach naszego bytowania uczymy się od rodziny, później z wiekiem nabywamy, wyrabiamy sobie swoje własne zdanie i właśnie w tych późniejszych latach uczy nas szacunku, pokory, życia nic innego jak właśnie samo życie! Bo bez względu co byś nie zrobił ono toczy się swoim rytmem, nikt nie jest wstanie zatrzymać jego biegu w żadnym przypadku. To od nas samych zależy jak je pokierować czy to będąc milionerem, biednym czy inwalidą. To my sami tak naprawdę jesteśmy kowalami losu, ale. Właśnie jest ale, jak każdy kowal potrzebuje on kowadła i żelaza no i pieca plus kilku jeszcze potrzebnych rzeczy bez których nie byłby kowalem. Tak, nam potrzebne są tak przyziemne sprawy jak próba zaistnienia choćby tu na portalowym podwórku.

Musimy zaznaczyć swoje „ja”. I dobrze że mamy takie możliwości, więc nie pomijając mojej własnej osoby dajmy my wszyscy tutaj obecni na tym portalu każdemu z nas i z osobna szansę wypowiedzi , odparcia ataku wówczas kiedy zdania są podzielone i krew napływa nam do oczu. Lecz szansę dać w taki sposób by ci co jeszcze uczą się życia, a będący na łamach „wędkuje”, wyciągnęli z tych lekcji jak najkorzystniejsze dla siebie wnioski. Tego sobie i wam koledzy życzę.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama