Czym się kierować i na co zwrócić uwagę przy zakupie kół slipowych do pontonu.
Cena/jakość – w mojej ocenie solidny zestaw kół do slipowania pontonu nie powinien kosztować więcej niż 350 zł. Ja znalazłem na „znanym” portalu aukcyjnym zestaw za ok. 300 zł z bardzo dobrej jakościowo stali kwasoodpornej - nierdzewnej w dodatku odporny na korozję którą powoduje słona woda.
Wybrałem koła bezdętkowe, wykonane ze specjalistycznej pianki która jest odporna na uszkodzenia mechaniczne – np. przebiciem o ostre kamienie, szkło itp. Średnica fi 26cm – najbardziej uniwersalna czyli nie za duże i nie za małe idealne aby poradzić sobie w trudnych warunkach.
Trudne warunki – uważam za podmokły piaszczysty brzeg rzeki lub stromy nieutwardzony brzeg śródleśnego jeziora. Właśnie tam wodowałem najczęściej ponton. Zakupiony zestaw radzi sobie doskonale, a moje pakunki trochę ważą (najciężej miały z silnikiem spalinowym + zbiornik paliwa, skrzynia z przynętami, 2 kotwice, echo, siedzisko itp. – łącznie ponad 90kg).
Wyprofilowany kształt po łuku, tak aby koła zachodziły pod ponton – powoduje to lepsze rozłożenie się środka ciężkości, dzięki czemu łatwiej poradzimy sobie z prowadzeniem zestawu.
Przed przystąpieniem do wiercenia otworów należy przymierzyć koła na „sucho”.
- koła powinny zachodzić pod ponton w sposób umożliwiający im swobodny obrót.
- pamiętajmy, że pomiędzy kołami będzie znajdował się silnik, którym będziemy skręcać. Koła powinny więc być rozmieszczone na tyle szeroko, aby koła nie ograniczały pracę silnika.
- należy uwzględnić również miejsce na uchwyt przetwornika echosondy.
- wiercenie otworów w pawęży należy rozpocząć od najmniejszej średnicy wiertła i stopniowo zwiększać aż do niewiele większej od śruby mocującej profil. Dlaczego stopniowo? Pawęż wykonana jest ze sklejki i wiercenie otworu docelowym wiertłem pod naporem siły może spowodować, że ostatnia warstwa zostanie wypchnięta i zostanie nieestetyczna dziura wewnątrz.
Warto w celu uszczelnienia mieć pod ręką bezbarwny klej silikonowy i pokryć nim profil stalowy który będziemy montowali, jak i wypełnić wywiercone otwory.
Dlaczego takie kółka demontowane, a nie np. oryginały Kolibri wykonane z tworzywa sztucznego przytwierdzane na stałe:
- bardzo łatwo podnosimy kółka z pozycji dolnej do góry. Robimy to bez użycia siły jedną ręką.
- łatwość mycia – wystarczy zdemontować zanurzyć raz w wodzie. Te „plastikowe” od Kolibri zbierały masę mokrego piachu, który niestety zabierałem do auta.
Plastiki kompletnie nie radzą sobie na piaszczystych „dzikich” slipach, blokują się i przestają kręcić. Pchamy wtedy na siłę cały zestaw, można się wkurzyć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze