Moja kolejna wiosenna wyprawa-może wypad na ryby-przecież to tylko 10km.Jeżdżę tam już dwa tygodnie.Karmię ?może nęcę moje miejsce kukurydzą-mieloną z dodatkiem zanęty na lin-karaś kozieradką bułką tartą-trochę soi i konopi mielonych.Łowiłem dotychczas piękne płocie-krąpie i wzdręgi.Dzisiaj na haczyk nr. 10 i przypon z żyłki 14 wyholowałem pierwszego w tym roku karpia o wadze 2,28kg.Walka ze względu na bardzo cienki przypon trwała prawie 25 minut.Mam nadzieję że to dopiero początek .Myślicie że wypuściłem karpia o nie!!!Stara zasada wędkarska obowiązuje-PIERWSZA RYBA SEZONU DO WORA!!!!!!Nikt tego w moim przekonaniu nie zmieni-to prawdopodobnie przynosi pecha na cały sezon.Brońcie się przed tym.
Komentarze