Od kilku sezonów przy ciężkim wędzisku, które służy mi do łowienia na żywca użytkuję kołowrotek Jaxon Marlon FR 6500. Pomimo, że jego nazwa sugeruje jego związek z morzem jest to zwykły kołowrotek gruntowy z wolnym biegiem. W krótkim tekście podzielę się moją opinia na temat wyżej wymienionego sprzętu.
Kołowrotek wykonany jest bardzo solidnie i pomimo że już zaliczył wiele wypraw i sporo ryb działa nadal bez zarzutu.Nie jest oszczędzany bo pracuje przeważnie z dość ciężkimi zestawami. Bardzo korzystnie przedstawia się z zewnątrz z swoją aluminiową korbką i główna szpulą wykonana również z stopów aluminium. Kołowrotek ten posiada bardzo mocną przekładnię ślimakową która pracuje naprawdę nienagannie. Ogólnie trzeba go pochwalić za to z jakich materiałów został wykonany oraz samo wykonanie bo pomimo jego "wieku" ślady użytkowania na nim są naprawdę minimalne.
Przy wielkości 6500 kołowrotek ma masę 699 g w związku z czym jest przeznaczony do ciężkich,mocnych wędzisk jak i metod przy użyciu których nastawiamy się na spotkanie z większymi rybami i dlatego przeznaczyłem go do żywcówki.
Jaxon Marlon FR 6500,charakterystyka techniczna :
masa: 699 g przekładnia ślimakowa szpula główna: stop aluminium szpula zapasowa: 1 szt. grafit przełożenie : 1 :4,8 pojemność szpuli:o,40 mm /290 m korpus; grafit łożyska: 7 + OWC mechanizm wolnego biegu
Kołowrotek byłby naprawdę świetnym sprzętem gdyby uniknął jedynej wady konstrukcyjnej jaką zauważyłem. Mam na myśli stosunek średnicy osi głównej do średnicy otworów w elementach przedniego hamulca. Niestety średnica oś i kompletnie nie pasuje do średnicy otworów w metalowych przekładkach hamulca przedniego. Otwory są o wiele za duże i pomimo że oś jest frezowana tak jak i podkładki w tym celu aby ułożyły się w jednej linii po założeniu szpuli i nie obracały jest problem z bezproblemowym osiągnięciem tego celu. Oś główna o małej średnicy wchodzi w te otwory w dowolny sposób i po kilku obrotach korbka następuje blokada hamulca. Żeby tego uniknąć trzeba ostrożnie przed założeniem szpuli na oś ustawić je w jednej linii i delikatnie by nie naruszyć ich założyć szpulę na oś dopasowując frez osi do kształtów otworów w podkładkach.Zdjęcie nr.2. Nie jest to wielki problem ale przy pierwszym kontakcie z nim sprawił mi pewne trudności.
Kołowrotek kosztuje obecnie około 250 zł.Nie jest to na pewno wygórowana cena za taki sprzęt.Jestem z niego ogólnie bardzo zadowolony sprawdził mi się przy połowie szczupaków a w przyszłym sezonie może pokuszę się by zapolować z nim na suma na przekór opiniom że sprzęt na suma musi być drogi. Moja ogólna ocena kołowrotka to mocna czwórka.Uważam że zastosowany w odpowiednich zestawach sprawi wiele przyjemności z łowienia. Osobiście jestem z niego zadowolony i nie żałuje ze go kupiłem,wierzę że jeszcze dużo ryb na niego złowię.
Komentarze