W dzisiejszym wpisie chciałbym przedstawić Wam trochę niedoceniany kołowrotek ze średniej półki cenowo/jakościowej a jest nim Shimano Exage 2500 FC.
Swój test oprę o ponad roczną współpracę z tym kołowrotkiem.
Więc do rzeczy :
Kołowrotek dostajemy w małym,eleganckim kartoniku wraz z zapasową szpulą aluminiową.
Tu chcę zaznaczyć że obie szpule to znaczy główna i zapasowa są wykonane z kutego na zimno aluminium a dla polepszenia ich właściwości rzutowych producent wyposażył je dodatkowo w system prowadzenia linki AR-C.
Dodatkowo za płynność nawoju linki na szpulę odpowiada system VARISPEED który zabezpiecza przed zakleszczaniem się zwojów cienkiej żyłki lub plecionki nawijanej pod obciążeniem.
Kołowrotek dodatkowo posiada trzy łożyska kulowe oraz jedno wałeczkowe wszystkie łożyska wykonane są ze stali nierdzewnej.
Pojemność szpuli modelu 2500 wynosi 240m żyłki 0,20mm,160m/0,25mm oraz 110m/0,30mm.
Przełożenie kołowrotka wynosi 5.2:1
Pierwsze co przykuje naszą uwagę to połączenie dwóch pięknych barw w które odziany jest kołowrotek a mianowicie złota i platyny.To połączenie robi bardzo ładne pierwsze wrażenie i zachęca do zapoznania się bliżej z tym sprzętem. Następna rzeczą jaką odkryjemy biorąc kołowrotek do ręki to jego lekkość - kołowrotek warzy 265gr .
Następnie odkryjemy jego płynność działania oraz jakość użytych materiałów które stoją na bardzo wysokim poziomie. Gdy przekręcimy korbką kołowrotka prawie nic nie usłyszymy,kołowrotek chodzi bardzo cicho. Kołowrotek w zasadzie nie ma luzów,wszystko jest ładnie spasowane. Opisywany Exage wyposażony jest w wielo tarczowy, bardzo precyzyjny i płynnie działający przedni hamulec który bardzo ładnie oddaje żyłkę bez żadnych zrywów czy zacięć. Kabłąk jest wykonany z mocnego a zarazem sprężystego drutu który bardzo dobrze spełnia swoje zadanie.
Korbka wykonana jest również z metalu a jej końcówka za którą kręcimy jest wykonana z tworzywa sztucznego które mogło by być lepszej jakości gdyż kilka razy zdarzyło mi się że korbka wyślizgła mi się z ręki.Nie jest to wielka wada ale mogło by być lepiej.
Jak już wspomniałem wcześniej kołowrotek wyposażony jest w system nawoju żyłki VARISPEED który na prawdę ładnie układa żyłkę na szpuli.Nawijałem już na niego różne żyłki od 0,16mm do 0,30mm i wszystkie ładnie i równo były ułożone na szpuli - za to wielki plus.
Po roku zabawy z tm sprzętem bez wahania kupił bym go ponownie. Kołowrotek spokojnie sobie radzi ze zwijaniem żyłki na której końcu jest zamontowana przynęta o masie 25gram.
Dodatkowo po roku używania przy spinningu (a łowię praktyczne kilak razy w tygodniu a zdarza się nawet że co dziennie) to szczerze powiem, że tylko go raz przesmarowałem, bo zaczął delikatnie charczeć.
Kręciło zaliczył kilka upadków na asfalt,kamienie,ubity piach i tym podobne podłoża jak to bywa w pieszych wypadach na rybki :) i nic mu się nie stało z punktu widzenia mechanicznego jedynie co to przybyło mu kilka rysek - ale to przecież to sprzęt którego się używa a nie zostawia w domu na półce wiedz nie ma się co dziwić.
Złowiłem na niego już kilka szczupaków ( w granicy od 30 do około 50cm - gdyż takie u mnie występują najczęściej),bardzo dużo okonków (od 10 do 25 cm i mojego rekorda 29,5cm :P )
Po tym czasie i przewiniętych metrach żyłki daje mu 10/10 punktów i mam pewność że spokojnie wytrzyma mi jeszcze kilka ładnych lat.
Należy tylko pamiętać o odpowiednim sparowani kręciołka a wszytko będzie z mim ok.
Na koniec dodam jeszcze raz że ten kołowrotek to dobry zakup i jeśli szukacie kołowrotka do średniego spiningu w cenie do 300zł to bierzcie go śmiało a na pewno Was nie zawiedzie.
Ogólnie rzecz biorąc to sprzęt godzien polecenia.
Pozdrawiam Bartek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze