KOŁOWROTKI SPINNINGOWE W tym miejscu postaram się opisać podstawowe problemy związane z wyborem kołowrotka spinningowego. Jeszcze 20 kilka lat temu były spore trudności z zakupem jakiegokolwiek sprzętu spinningowego. Obecnie mamy tego tyle na rynku, że oczopląsu można dostać. Niestety, nie wszystko co oferują nam producenci nadaje się do spinningu. Są marki dobre i drogie (Daiwa, Shimano itp.), są dobre i w rozsądnej cenie (Okuma, Ryobi, ABU) ale są też firmy oferujące sprzęt tani i niestety marnej jakości. Marek tych nie wymienię bo jest ich zbyt dużo na naszym rynku ( mógłbym któreś pominąć i wtedy byłby problem). Oferują one kołowrotki z kiepskich materiałów z rdzewnymi łożyskami, źle nawijające linkę, posiadające hamulec z „ABS” to znaczy że daleko mu do płynności działania. W dodatku kabłąki w tych kołowrotkach często same się zamykają podczas rzutu oraz posiadają miękką mosiężną rolkę dla wyglądu tylko pokrytą „czymś” błyszczącym. Rolkę taką niszczy linka i sama się przez to uszkadza (nawet w tańszych 1-3 łożyskowych młynkach Shimano są tego typu rolki). Gdy na opakowaniu nie ma informacji o tym czy łożyska są nierdzewne, nie powinniśmy takiego kręciołka kupować bo gdy tylko wody dostanie a nie rozłożymy go i nie zakonserwujemy, to zaczyna szumieć, zgrzytać, aż w końcu nie daje się nim w ogóle kręcić. Jak więc wybrać kołowrotek spinningowy? Trzeba kierować się poniższymi wskazówkami: 1. Cena od około 180zł i wyżej, 2. Min. 6-7 NIERDZEWNYCH łożysk kulkowych i rolkowe, (2 na kole głównym, 1-2 w rotorze + rolkowe, 1-2 w mechanizmie posuwu szpuli, 1-2 w rolce kabłąka) 3. Sprawnie działający kabłąk z twardą, trudnościeralną i łożyskowaną rolką (najlepiej na 2łożyskach), odpowiednio wyprofilowaną, 4. Równomierne nawijanie linki na całej wysokości szpuli, 5. Płynnie pracujący hamulec, 6. Praca bez stukania i zacięć, 7. Brak nadmiernych luzów na osi korbki i rotorze, 8. Ideałem byłby jeszcze metalowy korpus i ewentualnie rotor. Jak to sprawdzić? No cóż trzeba trochę poczytać opis na opakowaniu, obejrzeć schemat kołowrotka by stwierdzić gdzie producent zamontował łożyska, nawinąć linkę jeszcze w sklepie i jeśli nie mamy uwag do jakości nawinięcia a młynek nie posiada nadmiernych luzów, to jest wysokie prawdopodobieństwo, że sprawdzi się w praktyce nad wodą. Jeśli chwycimy za linkę i delikatnie zluzujemy hamulec to kołowrotek powinien powoli i bez zacięć pod swoim ciężarem zjechać w dół. Kilka silnych wymachów przy otwartym kabłąku, pozwoli określić, czy kabłąk się sam nie zatrzaśnie podczas rzutu. Niestety jakości rolki nie sprawdzimy bez jej demontażu i oględzin z jakiego materiału jest zrobiona. Pozostaje mieć nadzieję, że producent nie zlekceważył sobie nas jako wędkarzy i zadbał o odpowiednią jakość materiałów.
Komentarze