Reklama

Konger Classic Pilk

10/08/2013 14:05

Szukając kolejnego mocnego rzecznego spiningu dwa latka temu wpadła w me rączki wędeczka Kongera. Znowu !

Przyznam szczerze, że w ciężkim spiningu preferuję wędziska długości co najmniej 3 metrowe. Takie kijeczki dają mi pełen komfort jeśli chodzi o samo trzymanie, łowienie i oczywiście odległości rzutowe.
Wcześniej moim ulubionym ciężkim spiningiem był też Konger, 3 składowy o długości 330. Wiele wytrzymał, ale poległ wysłużony i zasłużony staruszek podczas wyprawy nad wieprz, gdy szarpnąłem za mocno aby uwolnić przynętę z gałęzi.
Niestety sztywna plecionka takiego czegoś czasem nie wybacza. No i trach....
Upodobałem sobie do ciężkiego spiningu Daiwe o długości 330 cm. Nie było akurat w sklepie, więc "pomachałem" innymi kijkami przed sklepikiem.
No i... fantastycznie ten kijek leży w dłoni....Według producenta wędka jak też sama nazwa wskazuje została stworzona z myślą o połowie z kutra. Długi dolnik i dobry uchwyt to jakby znajome rozwiązanie, które lubiłem w poprzedniej wędeczce tej firmy.
Trzyma się idealnie, lekkie bo tylko 316 gram więc biczując godzinami wodę rączki nie odpadną raczej.
Co jeszcze.... znany od dawna grafit IM8, rękojeść z korka i uchwyty Fuji gwarantują wysoki poziom samego sprzętu, jak na tą klasę oczywiście.
Kupiłem.
A jak nad wodą ?
Naprawdę rewelacja !
Ciężar wyrzutu do 150 gram a mam wrażenie jakbym łowił delikatną wędeczką ! Dosłownie :)
Wybitnie szczytowa akcja w połączeniu z plecionką powoduje, że świetnie czuć nawet delikatne skubnięcie
mętnookiego drapieżnika. Złowiłem ich kilkanaście tą wędeczką, choć jakby z samej swej definicji nie do takich
połowów została stworzona. Ale sama wędka, nawet najlepsza ryb za nas nie złowi, więc z przymrużeniem oka traktujmy marketing producentów... ta na szczupaka, ta na okonia, itd....
I tak przynajmniej przez nadwiślańskie zarośla z więcej niż dwiema wędkami nie przejdziemy :)
Co jeszcze....
Jeśli ktoś miał okazję złowić bolenia, wie jak gwałtownie potrafi uderzyć o mało nie wyrywając wędziska z dłoni. Udało mi się złowić tą wędeczką 4 sztuki w Nasiłowie i Janowcu. Amortyzacja świetna. Dopiero podczas holu odkręcałem hamulec kołowrotka.
Polecam naprawdę szczególnie dla kogoś, kto zaczyna przygodę z ciężkim spiningiem, choć oczywiście nie tylko.
Mocna, lekka i naprawdę czuła !

Co równie istotne cena tego kijeczka, około 150zł plasuje go w przedziale na każdą kieszeń.
Hmmm...
Jedno małe ale. Konger produkuje te spiningi w wersji 285 i 315 cm, ja osobiście dużo lepiej czuł bym się właśnie chyba
z tym drugim :)
Pozdrawiam !

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama