Witam po pewnym czasie nieobecność poczułem się winny że mnie tu nie ma . Z góry przepraszam tych co mi zaufali i traktowali mnie jako kolegę . Czasy się zmieniają i stosunek do wędkowania również , więc i ja niestety musiałem się pogodzić z tym co mnie spotkało . Teraz wiem kto rządzi , oraz to że od czasów komunistycznych nie wiele się zmieniło . Oligarchia i pewne wpływy to jest to co dzisiaj rządzi . Władza jest niepodzielna i trudno coś w niej zmienić (sam się przekonałem) więc dlatego poniosłem porażkę . Nasza demokracja jeszcze jest za młoda i są ludzie co na faktyczną DEMOKRACJE nie pozwolą . Obecnie wiem na co się porwałem i za co baty dostałem . Będąc myślącym i będąc zgodnym z demokracją chciał pewnych zmian , więc myślałem że coś się da zmienić , uzyskałem tylko pogardę i wytykanie nawet własnych kolegów . Taka jest dzisiejsza nasza demokracja , gdzie ci u władzy nawet kolegów mogą kupić . To jest właśnie nasza wędkarska i dzisiejsza rzeczywistość , gdzie liczy się tylko frekwencja w opłacaniu składek , kasa , ryba wyłowiona , oraz kto ile na tym zarobi . Byłem wędkarzem od trzech pokoleń (dziadek , tato i ja ) i byłem wychowany na zasadach starego dekalogu Stefana Olszewskiego (tak mnie tato do wędkarstwa przyuczył) ( Stary dekalog wędkarza ) a teraz nie potrafię znaleźć zadowolenia w tym co się obecnie dzieje . Rezygnuję z działalności na rzecz wędkarstwa i staję się tylko wyławiaczem i zjadaczem ryb, a łowić potrafię(bo tego się nauczyłem) . Pustka jaka mi po działalności została to mój ból i nie wiara w to że coś się w PZW może zmieni. Mam nadzieje że następne pokolenia nie będą miały takich przykrych rozczarowań .
Komentarze