3.10.-.godzina 5.00. – przystanek „Chrobry Główny” – podjeżdża zamówiony autokar i kilkunastu wędkarzy z Koła „Chrobry” sprawnie zajmuje miejsca. Następny przystanek to „10” gdzie oczekuje reszta towarzystwa. Jedziemy do Zatomia Nowego gdzie na jez. Piaskowym będziemy uganiać się za drapieżnikami.
6.45 – planowany postój przed zatomskim sklepem – to już rytuał .
7 .00 – nad jeziorem - nasz gospodarz , kol. Ryszard organizuje poczęstunek – są pączki, jest kawa i herbata, a skarbnik kol. Gieniu zbiera startowe – bo co jak co ,ale kasa zgadzać się musi.
Przed 8.00( w świetnych nastrojach ) kol. Robert, Wice Prezes naszego koła ( Prezes nieobecny usprawiedliwiony – planowane leczenie sanatoryjne ) otwiera zawody, wita wszystkich członków koła a także gości, wśród których jest min. p. Romuald ŁAWNICKI, przedstawiciel Rady Osiedla Piątkowo – jednostki pomocniczej m. Poznania – fundator nagrody ( kij spinningowy m-ki Konger ) za największego szczupaka. Kol. Robert omawia sposób rozegrania zawodów – jedna pięciogodzinna tura( od 8.00 do 13.00), warunki bezpieczeństwa, a także metody łowienia. Można łowić na spinning, a także na żywca, ale tylko pozyskanego na miejscu z łowiska. Do punktacji liczą się tylko wymiarowe ryby drapieżne. Wyniki dzisiejszych zawodów będą miały decydujący wpływ na ostateczny układ tabeli współzawodnictwa o tytul„Wędkarza roku 2015” w naszym kole. Trwa zażarta rywalizacja o I miejsce ( kol. Maciej i kol. Jacek), a także o III miejsce ( kol. Robert, kol. Ryszard i kol. Danuta).
8.00 –sygnał „ można łowić” i 26 zawodników rusza w bój, a druga , nie mniej liczna grupa osób towarzyszących rozchodzi się do lasu w poszukiwaniu grzybów, gdyż za największego grzyba, jadalnego oczywiście, również jest przewidziana nagroda.
8.03 – kol. Tomek cytuję „ trzeci,daleki rzut srebrnym, tonącym, 10 cm woblerem. Pozwalam przynęcie opaść na dno, 2 ruchy korbką kołowrotka i następuje ostre pobicie. Zacinam w tempo i zaczyna się walka. Rybę oceniam na jakieś 2-2,5 kg więc spokojnie holuję i ląduję wślizgiem na brzeg. Potem okazało się , że ważył nieco mniej”
Pogoda dopisuje, ryby trochę gorzej, a z grzybami to już całkowita klapa.
13.00 – kończymy zawody , a komisja sędziowska waży i mierzy złowione ryby. W międzyczasie zajechała prawdziwa wojskowa kuchnia polowa z gorącą i smakowitą grochówką. Można było uzupełnić nadwątlone siły, oraz podzielić się wrażeniami. Nasz gość , p. Romuald ŁAWNICKI w rozmowie z członkami zarządu koła w ciepłych słowach podsumował naszą imprezę i obiecał, że postara się by w przyszłym roku nasze koło otrzymało jakieś wsparcie finansowe z Rady Osiedla Piątkowo . Było by miło.
Ostateczne wyniki
I miejsce kol. Tomasz HENKA - 1980 pkt.
II miejsce kol. Michał ANDRUSZKO – 1320 pkt.
III miejsce kol. Piotr STEC - 940 pkt.
Kol. Robert wręcza najlepszym nagrody i puchary .
Nagrodę za największego szczupaka zawodów { 61,5 cm } otrzymuje z rąk fundatora, kol. Tomasz HENKA , a puchar ufundowany przez Członka Zarządu Koła kol. Barbarę GMEREK za największego okonia ( 26,5 cm ) otrzymuje kol. Piotr STEC.
Nagrodę specjalną za największego grzyba wyprawy, borowik szlachetny , średnica kapelusza 11,5 cm ) zdobył kol. Mikołaj GŁADYSIAK – gość na naszych zawodach.
Na zakończenie zawodów rozegrano błyskawiczny turniej strzelecki – 3 strzały z wiatrówki, postawa stojąc – tarcza sportowa. Nagrodą był szampan ufundowany przez kol. Roberta, który nawiasem mówiąc wygrał te zawody bardzo dobrym wynikiem 28 / 30 pkt. – podobno strzelał znaczonym śrutem))).
Podsumowując wyniki zawodów wędkarskich trzeba zauważyć, że faworyci zawiedli. Na 26 zawodników tylko 8 złowiło miarowe drapieżniki i to głównie okonie, a wszystkie ryby złowione zostały na przynęty sztuczne.
Kończymy zawody porządkowaniem polany i wracamy autokarem do Poznania. Tymi zawodami kończymy oficjalnie sezon wędkarski 2015 w naszym kole.
Do zobaczenia za rok.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze