Reklama

Kosa na sztorc ?

14/10/2010 20:22
W odpowiedzi Tomaszowi Kosińskiemu na 5 pytań zawartych w jego komentarzu do zawiadomienia o wznowieniu obrad NWZW Koła PZW nr 28.


Na wstępie wyjaśnijmy sobie jedno: moją powinnością, jako przewodniczącego Walnego Zgromadzenia, jest skuteczne i prawidłowe zrealizowanie ustalonego przez Zarząd Koła (czyli przez zwołującego zebranie) porządku obrad oraz zadbanie o sporządzenie właściwej z nich dokumentacji. Zatem nie należy do moich obowiązków np. załatwianie sali, bądź sporządzanie i rozwieszanie zawiadomień związanych z rozpoczęciem czy wznowieniem obrad, ani też publiczne uzasadnianie podjętych – jako przez przewodniczącego - decyzji porządkowo-organizacyjnych dotyczących zebrania. Tłumaczyć się i publicznie uzasadniać swoje czyny jest natomiast obowiązany w trakcie całej kadencji prezes zarządu koła i jego ekipa jaka władza wykonawcza Koła. Tymczasem autor pięciu – wynikających z „troski o losy koła” (a koło – to ludzie!) - pytań jako niegdysiejszy prezes z tego obowiązku wywiązywał się w stopniu tak dalece niezadowalającym i sprawował swój urząd tak nieprofesjonalnie, że nie mogę wyjść ze zdumienia, iż teraz ma śmiałość interpelować w kwestiach organizacyjnych. Mając na uwadze to co powyżej oraz deficyt czasu (intensywne przygotowania do kilkudniowej wyprawy na Mazury - start jutro ciut świt), w niniejszym komentarzu odpowiem na rzeczone pytania wstępnie i bardzo skrótowo, a może nawet lakonicznie czy cokolwiek obcesowo. Natomiast porwanie się z takimi pytaniami akurat przez Tomasza K., chyba zasługuje na coś więcej. I to „coś” t12tom otrzyma być może ode mnie, gdy wrócę znad jezior.
A zatem co do pytania TK nr 1. Na ostatnie zebranie czerwcowe (zwołane za sprawą Tomasza K.) odbywające się w niedzielę przybyła rekordowo mała liczba osób (12), a z historii wiadomo, że piątki i soboty tez okazywały się w K28 marne. Więc po moich konsultacjach (m.in. z prezesami różnych stowarzyszeń i fundacji) postanowiliśmy z Andrzejem S. i Tomkiem B., że tytułem próby obrady wznowimy w dzień powszedni tj. czwartek.
W kwestii pytania TK nr 2. Brak zamieszczenia w zawiadomieniu numeru sali wynika stąd, że do dyspozycji otrzymaliśmy od przyjaznej nam od zawsze dyrekcji NOK dwa pomieszczenia o różnym metrażu (na moje oko na 25 i 60 osób). Nie wspomnę już, że obok jednego z nich mieści się sala widowiskowa na 140 osób. Chyba nie muszę wyjaśniać, że kolegom potrzebującym informacji udzieli w holu wejściowym ktoś z nas, a po 19.15 dyżurny pracownik NOK. W tym miejscu przypomnę, że numeru sali nie podał zarząd koła pod wodzą Tomasza K., kiedy to zwoływał zimą br. walne zgromadzenie sprawozdawcze (jako miejsce wskazano jedynie siedzibę Koła w budynku przychodni przy ul. Romera, gdzie działa i recepcja, i portier). Jak w tym świetle wygląda autor pytania nr 2 ? Szkoda słów…
Odpowiedź na pytanie nr 3. O nieuprawnionych i zarazem nieudolnych próbach ubierania mnie jako przewodniczącego NWZW w szaty prezesa czy innego członka zarządu Koła wspomniałem już na wstępie. A jeśli czyni to salwujący się wcześniej ucieczką z funkcji prezes, który obecnie usiłuje odgrywać rolę przepełnionego troską obserwatora , to cała sprawa wygląda wręcz niesmacznie. Gdyby czmyhającemu z fotela Tomaszowi K. sprawy koła nie były obojętne i miał on idealnie czyste intencje, to w ramach osobistego monitoringu stanu ścian i gablot w siedzibie OM PZW mógł porozumieć się z kimś z naszej „zgromadzeniowej” trójki i osobiście wesprzeć wywieszenie takiego zawiadomienia. Uczynić to właśnie jako były prezes w sytuacji, gdy on to doprowadził do braku w Kole zarządu, na którego barkach owo zawiadamianie spoczywa w „normalnych” warunkach jako regulaminowa powinność. W odniesieniu do obrad 21.X. wspomnieć zresztą należy, że mamy w tym przypadku do czynienia nie z regulaminowym zwołaniem, lecz ze wznowieniem obrad i to w okresie, który został zapowiedziany na czerwcowym zebraniu i rozpowszechniony na tej stronie już 28.06.br. Tyle co do formalizmów, zaś doniesiono mi, że we wszystkich standardowych lokalizacjach „zawieszacze” zawiadomień już dawno dopełnili swego dzieła.
Ad pytanie TK nr 4. Możliwość udziału we wznowionych obradach wszystkich członków (z opłaconą składką) Koła potwierdził osobiście Prezes OM PZW po zasięgnięciu opinii prawnej. Natomiast jeśli Tomasz K. pyta o zasady procesowania na walnym zgromadzeniu, a w szczególności o „operacyjne” kompetencje przewodniczącego NWZW, to sam się prosi o kolejnych kilka słów na swój temat. Stwierdzę krótko: gdyby Tomasz K. odrobił lekcje po lutowym laniu za niekompetencję w przygotowaniu zebrania sprawozdawczego, to w porządku obrad czerwcowego NWZW ująłby punkt pn. „Uchwalenie regulaminu obrad”. Punktu nie było, to i regulaminu nie ma, a co za tym idzie przewodniczący ma podczas obrad „władzę” zapewne większą, niż się spodziewał. „Siłę władzy” przewodniczącego NWZW Tomasz K. spotęgował tym bardziej, że w porządku obrad NZWZ nie umieścił też zapisu o ustanowieniu prezydium zgromadzenia. A zatem w zakresie kierowania obradami funkcyjni są tylko przewodniczący Jerzy Ch. oraz koncentrujący się na protokole sekretarz Andrzej S. I w ten oto sposób Tomasz K. wyposażył mnie w decyzyjność w stopniu, o którym nie marzyłem …
Ad pytanie TK nr 5. W odpowiedzi na wątpliwości Tomasza K. w temacie „wycofanie się z rezygnacji” ośmielę się jedynie przypomnieć, że tenże Tomasz K. w poprzedniej kadencji ze swej funkcji najpierw zrezygnował, by za niedługi czas po jej wejściu w życie z tej rezygnacji się wycofać, a następnie wykonywać swoje funkcyjne obowiązki. No to jak – wtedy w stosunku do TK takie postępowanie było zgodne z prawem, a teraz wobec TB to już nie jest ? A z przeprosinami nie zaczynaj tak pochopnie, bo wobec kilku osób w kole masz taki dług, że szkoda gadać… Krótko mówiąc: Tomek B. jest nadal wiceprezesem, tyle że wobec braku całego składu zarządu de facto uprawianie swej funkcji jest zmuszony ograniczyć do czynów ceremonialnych.

Zapraszam zatem Tomasza K. do zadawania mi kolejnych pytań, bo moja misja jako przewodniczącego NWZW – mam nadzieję - wkrótce się już skończy. W przeciwieństwie do nieskończonej zapewne cierpliwości, z jaką staram się tłumaczyć, wyjaśniać i uświadamiać Tomaszowi K. rzeczy i sprawy, które wokół niego się dzieją.
Oczywiście w trosce o dobro i pomyślność Koła PZW Nr 28.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama