Koszalińska edycja „Grand Prix Polski” o Mistrzostwo Polski w Wędkarstwie Podlodowym „Koszalin 2011”
W dniach 7-9 stycznia na łowisku „Wyspa” usytuowanego w rejonie Rosnowa odbyła się pierwsza edycja „Grand Prix Polski” w wędkarstwie podlodowym. Ci „morsowie polskiego wędkarstwa” spotkają się jeszcze dwukrotnie by w konsekwencji wędkarskiej triady wyłonić indywidualnego i drużynowego Mistrza Polski w tej trudnej lecz jakże pociągającej i ciekawej dyscyplinie sportu wędkarskiego.
Najbliższe spotkanie odbędzie się już 15-16 stycznia na jeziorze Sętal k/Olsztyna a kończące podlodowe zmagania w lutym, na wodach okręgu lubelskiego. Do Koszalina przyjechało 72 zawodników reprezentujących 24 wędkarskie kluby sportowe, z tym, że miejscowy klub „Colmic - Catfish”, Podlaski Klub Wędkarski z Białegostoku oraz WKS „Dunajec” z Nowego Sącza wystawili po 2 drużyny. Rekordzista, Mazowiecki Okręg PZW dysponował 4 drużynami. Dodatkowo wystąpiło 7 indywidualistów. Łącznie na starcie stawiło się 79 zawodników, w tym 2 koleżanki.
Łowisko na którym rozegrano zawody należy do bardzo trudnych. Utworzone zostało poprzez spiętrzenie rzeki Radwi. W dniach zawodów , ze względu na ocieplenie i podniesiony stan zbiornika, elektrownia w Rosnowie otworzyła śluzy powodując duży uciąg wody, co przy średniej głębokości 5 metrów bardzo utrudniało łowienie delikatnymi zestawami.
PIERWSZY DZIEŃ ZAWODÓW
Sektor A – startowało 26 zawodników. 1. Tomasz Zaniewski z Podlaskiego Klubu Wędkarskiego - wynik 0.98 kg. 2. Tadeusz Wiziecki z WKS „Cupido” Iława – 0.85 kg 3. Marcin Majewski z WKS „Potok” Ciechanów – 0.79 kg 4. Ryszard Dzikiewicz – indywidualnie – 0.685 kg 5. Rafał Pykało z Mazowsza 4 – 0.68 kg 6. Janusz Roguski ze Szczecina – 0.675 kg 14.Torbiński Franciszek ,Koszalin – 0.36 22.Nowakowski Sebastian, Koszalin – 0.155 kg Dwóch zawodników nie złowiło żadnej ryby. Łączna waga złowionych ryb wyniosła 10.65 kg
Sektor B – startowało 27 zawodników. 1.Małachowski Marcin – indywidualnie, 1.58 kg 2.Łapiński Andrzej, WKS „Cupido” – 1.095 3.Widak Wiesław, Podkarpacki WKS – 0.78 4.Staszewski Adam – indywidualnie – 0.71 5.Zakrzewski Krzysztof, TKW „Liwi Robaczki” Tarnów – 0.685 6.Pająk Grzegorz, ORKWS Radom – 0.54 kg 17. Kasperowicz Paweł, Koszalin – 0.22 kg 19. Masewicz Marian, Koszalin – 0.15 kg Trzech zawodników nie złowiło żadnej ryby. Łączny wynik to 9.135 kg ryb Sektor C – 26 zawodników 1. Gregorczyk Janusz, ORKWS Radom – 1.545 kg 2. Kwiatkowski Grzegorz, „Colmic-Catfish” Koszalin – 1.5 3. Dzikiewicz Kamil, „Colmic-Catfish” – 1.265 4. Bernatowicz Mariusz, Mazowiecki 1 – 0.765 5. Górecki Kacper, Klub „Łowisko NET” Olsztyn – 0.695 6. Dziki Józef, WKS „Drwęca” Ostróda – 0.65 Łącznie do wagi przyniesiono 14.185 kg ryb W I turze złowiono 33.97 kg ryb a 4 zawodników „wyzerowało”
W klasyfikacji drużynowej po pierwszym dniu prowadziła drużyna klubowa „Cupido” Iława – 19 pkt, przed Podlaskim Klubem z Białegostoku – 21 pkt i Drwęcą” Ostróda – pkt. 22. Kolejne miejsca zajęły kluby: ORKWS Radom – 24, „Łowisko Net” – 27.5 oraz „Liwi Robaczki” – 31. Koszalińskie drużyny „Colmic-Catfisha” zajmowały kolejno 9 i 10 miejsce. Ekipa ZO ze Szczecina uplasowała się na 18 miejscu. Po I turze w klasyfikacji indywidualnej prowadził Marcin Małachowski a kolejne miejsca zajmowali – Jarosław Gregorczyk, Tomasz Zaniewski, Grzegorz Kwiatkowski, Andrzej Łapiński i Tadeusz Wiziecki. Pozostali koszalinianie uplasowali się na miejscach: Kamil Dzikiewicz – 7, Ryszard Dzikiewicz – 12, Franciszek Torbiński – 40, Paweł Kasperowicz – 48, Marian Masewicz – 57 i Sebastian Nowakowski – 64. Niewielkie przewagi punktowe i wagowe sugerowały bardzo atrakcyjną walkę w II turze i możliwe wielkie przetasowania, szczególnie w klasyfikacji indywidualnej.
DRUGI DZIEŃ ZAWODÓW
Sektor A – startowało 26 zawodników. 1.Studniarz Dariusz, klub Mazowiecki 2 – 2.536 kg ryb 2. Kasperowicz Paweł, „Colmic-Catfish” – 1.14 3. Sokolnicki Wojciech, „Łoisko Net” – 1.06 4.Kowalewski Piotr, Podlaski, - 0.975 5.Fabisziak Maciej, Mazowiecki 4 – 0.765 6.Brzezowski Michał, Mazowiecki 3 – 0.76 8.Torbiński Franciszek, „Colmic-Catfish” – 0.745 kg Jeden z zawodników nie złowił ryby. Łącznie złowiono w sektorze 19.02 kg ryb.
Sektor B – startowało 27 zawodników 1. Gałaj Paweł, Mazowiecki 1 – 1.635 kg 2. Dzikiewicz Ryszard, indywidualnie – 1.555 3. Pykało Rafał, Mazowiecki 4 – 1.530 4. Mikszto Waldemar, OKW Katowice – 1.455 5. Kruk Adam, Klub „Maver Polska” Piotrków Tryb. – 1.38 6. Gorlewski Andrzej, Podlaski 1 – 1.37 20. Kwiatkowski Grzegorz, Koszalin – 0.415 24.Nowakowski Sebastian, Koszalin – 0.25 Łącznie złowiono w sektorze 19 kg ryb
Sektor C – startowało 26 zawodników 1. Sztukowski Andrzej, „Maver Polska” – 2.16 kg 2. Kupren Tomasz, „Łowisko Net” – 1.88 3. Lupa Józef, Mazowiecki 3 – 1.86 4. Szepeta Maria, „Dunajec” Nowy Sącz – 1.655 5. Łapiński Andrzej, „Cupido” Iława – 1.21 6. Żołądź Sławomir, indywidualnie – 1.06 7. Dzikiewicz Kamil, Colmic-Catfish” – 1.035 20. Masewicz Marian, Colmic -..” – 0.4 Łącznie złowiono w sektorze 19.72 kg ryb – 2 zawodników “wyzerowało”
Łącznie w II turze złowiono 52.095 kg ryb. Trzech zawodników nie złowiło żadnej ryby.
Drużynowo II turę wygrał Klub Podlaski 1 przed Klubem „Łowisko Net” i „Cupido” Iława. Czwarte miejsce zajął „”Mavero Polska”, piąte – „Petro-Spin” z Płocka i 6 „Dunajec” N.Sącz Klasyfikacja indywidualna II tury: 1. Studniarz Dariuusz, 2. Sztukowski Andrzej, 3. Gałaj Paweł, 4. Kupren Tomasz, 5. Dzikiewicz Ryszard, 6. Kasperowicz Paweł.
Łącznie w obu turach złowiono 86 kg ryb, głównie płoci niewiele okoni i leszczy.
KLASYFIKACJE GENERALNE „GRAND PRIX POLSKI” O MISTRZOSTWO POLSKI W WĘDKARSTWIE PODLODOWYM „KOSZLIN 2011”
INDYWIDUALNIE: - sklasyfikowano 79 zawodników 1. Dzikiewicz Ryszard – Koszalin, indywidualnie – 6 pkt. 2. Łapiński Andrzej – WKS „Cupido” Iława – 7 pkt 3. Pykało Rafał – Okreg Mazowiecki 4 – pkt. 8 4. Dzikiewicz Kamil – „Colmic-Catfish” Koszalin – 10 pkt. 5. Małachowski Marcin – indywidualnie – pkt. 11 6. Wiziecki Tadeusz – WKS „Cupido” Iława 20. Kasperowicz Paweł -"Colmic-Catfish” 32. Torbinśki Franciszek – jw. – pkt. 21 33. Kwiatkowski Grzegorz – jw. – pkt. 21.5 61.Masewicz Marian – jw. – 39 pkt 72. Nowakowski Sebastian – jw. – 45.5 pkt.
Jeden z uczestników mistrzostw w dwóch turach nie złowił żadnej ryby.
CIEKAWOSTKI
W ocenie zawodników najskuteczniejsza zanętą okazała się zanęta Marcela van der Ende o nazwie „Super Black”. Tutaj trochę kombinowano dodając różne, lecz w niewielkiej ilości atraktory zapachowe. Przeważała jednak wanilia. Takiej zanęty używała rodzina Dzikiewiczów. Piotr Kowalewski skoncentrował się na Sensasie 3000 Gardons oraz 3000 Rappel Etang- ciekawą zawodniczą zanętę ostro pobudzającą ryby do żerowania. Jako atraktora dodawał wanilii. Józef Dziki sporządził mieszankę własnej kompozycji, lecz także nie stronił od zapachu wanilii. Franek Torbiński (były mistrz Polski z końca lat 90-tych) bazował na zanęcie Van der Ende, lecz z przewagą mieszanki leszczowej, co jednak w tym przypadku nie sprawdziło się. Na treningach na tej kompozycji łowił wielkie leszczyska. Przez okres zawodów na całym łowisku oraz otaczającym lesie roznosił się , jak to doskonale określiła moja żona „ świąteczny zapach wanilii z nutką kokosowo - migdałowych wiórek ”. Technika połowu polegała na wywierceniu 2-3 otworów i za pomocą podajnika dostarczenie na dno zbiornika przygotowanej zanęty oraz larw ochotki, przeważnie drobnego jokersa, lecz bogato okraszonego dużą ilością ochotki haczykowej. Ze względu na duży uciąg wody w kierunku Rosnowa, bardzo ograniczano podawanie zanęt bezpośrednio do otworu. Tak podana zanęta po kilku sekundach przesuwała się od przerębla o kilka metrów. Tę technikę stosowano tylko na brzegowych wypłaceniach, gdzie głębokośc łowiska nie przekraczała 2-3 metrów. Używano bardzo delikatnych zestawów, żyłki w rozmiarach 0.06 – 0.09 i bardzo malutkich wolframowych mormyszek (przeważnie w kolorze srebra i złota). Na większych głębokościach niektórzy zawodnicy łowili na srebrną mormyszkę z tzw. „lusterkiem” lub fluoryzującą. Jeżeli byłaby przyznawana nagroda dla „pechowca” zawodów, na pewno zostałby nim Grzegorz Kwiatkowski, który holując wspaniałą płoć dał się skusić namowie fotografa na zrobienie super zdjęcia. W efekcie dłuższego przetrzymania ryby w otworze („zrób tak by się nie ruszała”), medalowa płoć, po akrobatycznym przekrętasie , odpłynęła w toń. Pozdrawiam – Jerzy Makara
Komentarze