witam ponownie wszystkich kolegów i koleżanki po kiju jestem zirytowany jednym ale na pewno znaczącym zdarzeniem jakie miało około miesiąc temu na rybkach bendąc oczywiście na znanym przezemnie wspomnianym łowisku C-60 Rudniki koło Zawiercia byłem świadkiem kłutni pomiędzy dwoma wędkarzami znany mi wędkarz pan stanisław został bardzo sponiewierany słownie przez innego wędkarza .a sprawa o tyle była śmieszna że wspomniany pan stanisław jak puzniej wyszło słusznie został wyzwany gdyż wędkarz który dał panu staszkowi kilka słów szczerości okazał się moim dobrym znajomym a poszło o to iż posądzili mojego znajomego nie słusznie o kłusownictwo łowiłem nie raz koło tego kolesia i słowo kłusol w jego strone stosownie nie na miejscu padło naprawde nie dziwi mnie dla czego tak zbeształ pana staszka a propo czasem lepiej jechać na rybki można niezle sie pośmiać a czy ta sytuacja byla zabawna otóż muj znajomy powiedział cytuje niech gadają co chcą mam to gdzieś ale ja mam takie małe pytanie do pana prezesa koła szczupak dla czego macie taki bałagan w kole i pozwalacie na bezpodstawne ubliżanie komuś ja powiedzialem na jego miejcu zglosił bym to na policje o zniesławienie jak można komuś ubliżać nie mając na to żadnych dowodów ale muj znajomy tylko uśmiechnął sie i zarzucając wędkę powiedział bez plotek nie ma zabawy a czy to zabawa nie sądzę zauwarzyłem że chlopakowi na prawdę jest przykro bo sam nieraz widziałem jak pilnował pożądku na tym małym łowisku a od tamtego zdarzenia ma wszystko w dupie oj bardzo nieładnie koledzy wędkarze żeby jeden tak traktowal drugiego kolegę po kiju pozdrawiam
Komentarze