Reklama

Ku przestrodze

07/08/2015 09:01
Nie, nie, nie będzie to materiał o niebezpieczeństwach związanych z piciem alkoholu nad wodą, brakiem kapoków na łódce czy zachowaniem się podczas burzy. 

Chciałbym Was ostrzec, a na pewno wyczulić przed kilkoma na pozór błahymi zagrożeniami, których następstwa (chodzi mi właśnie o nie) bywają bardzo niebezpieczne. Proszę Was o wyciągnięcie wniosków z tych przykładów - przypadków. Dodam, że wszystkie one wydarzyły się NAPRAWDĘ!!! 

1.Siedzę z Radkiem na rybach. Jest 27 lipca tego roku, staw w Zgierzu. Woda w stawie kwitnie na zielono, cóż upały zrobiły swoje w całej Polsce. Ryby biorą wakacyjnie, czyli „nie nachalnie.” Od czasu do czasu płotka, odwiedził nas też niewielki karaś złocisty. Zapowiada się piękny wieczór i kilka godzin ciekawej nocnej zasiadki. Niestety złudne nadzieje. Nad drzewami pokazuje się szeroka granatowa krecha nadchodzącej burzy. Robi się nerwowo, bo czarną chmurę od czasu do czasu rozświetla światło błyskawic. Nie słychać huku walących w Matkę Ziemię piorunów, co budzi jeszcze większy niepokój. Nagle słyszę pełen ulgi głos Radka; „Przejdzie bokiem”. Rzeczywiście wyraźnie przesuwa się na prawo. Wracamy do wędkowania. Robi się ciemno. Świecą latarnie, błyskają w oddali światła miasta robi się nastrojowo. Mija może godzina, gdy nagle niedaleko przeszywa niebo błyskawica i słychać potężny grzmot. Patrzymy zaskoczeni w niebo. Część wygwieżdżonego nieba zasłania całun ciemności. „Nasza” burza odeszła, ale spotkała przyjaciółkę i razem wracają zobaczyć, co słychać w Zgierzu. Okrzyk „uciekamy” zagłusza grzmot kolejnego pioruna. Nerwowo wyrywam wędkę z wody. Jakby diabełek czekał na taką okazję do psikusa. Zestaw z żyłką tworzy na czubku wędki skomplikowany supeł, a burza widać po odgłosach tuż, tuż! Każda chwila się liczy. Nerwowo odgryzam żyłkę w kilku miejscach, byle tylko szybko złożyć wędkę. I to był błąd! Wprawdzie uciekliśmy przed burzą, ale po kilku godzinach zacząłem się a to pocić, a to drżeć z zimna. Do tego kłopoty żołądkowe. Bolą kości i głowa. Dzwonię do lekarza. Daje środki przeciw zatruciowe, rozkurczowe i coś tam jeszcze. Skąd wzięły się te dolegliwości. Sinice dostały się do układu pokarmowego jak obgryzałem żyłkę. Skąd mam pewność, że to one były przyczyną dolegliwości. Ponieważ Radek kilka dni wcześniej używając, jako obcinarki żyłki swoich zębów miał podobne objawy. WNIOSEK. Uważajcie na sinice! 

2.Kolega prosto z ryb zamiast do domu pojechało szpitala. Ledwo go odratowali! Przyczyna – meszki. Najgorsze fruwające gówno stworzone przez naturę! Poczytajcie też o boreliozie roznoszonej przez kleszcze. Atakuje podstępnie kościec i serce. Dziesięć lat temu jakieś 3% kleszczy było zarażonych boreliozą teraz podobno 30%!!! Bez porządnego środka zabezpieczającego przed kleszczami, meszkami i komarami nie waż wybrać się do lasu czy nad wodę! Szczególnie groźne te diabelskie robaczki są dla uczuleniowców i dzieci. Zbyszek mówił, że 9- latka ratowali przez 5 godzin. Na szczęście się udało. Widziałem nogi Zbyszka po 3 dniach. Nie będę opisywał, ale brrrr…masakra! WNIOSEK. Tutaj nie ma, z czego żartować. 

Reklama

3.Michał był bardzo uczynnym kolegą. Zawsze uśmiechnięty. Zawsze chętny do pomocy. Zawsze w ruchu. Piszę „zawsze”, bo już go nie ma. Chorował na serce, miał kłopoty z ciśnieniem i jak wielu z nas nie przywiązywał wagi do takich szczegółów. Gdyby w pudełku wędkarskim oprócz spławików, haczyków, ciężarków i stu innych drobiazgów miał maleńkie pudełeczko z lekarstwem to być może do tej pory łowiłby ryby. Jednak go nie miał, bo wyznawał zasadę jak baaaardzo wielu z nas, że coś złego może wydarzyć się tylko innym. Jakieś lekarstwo wśród sprzętu to takie… niemęskie. WNIOSEK. Miłe towarzyszki małżeńskiej wędkarskiej niedoli. Na Was spływa główna odpowiedzialność za zdrowie Waszego faceta!!! Pamiętajcie, żeby swojemu chłopu włożyć do kieszeni, dokumentów, pudełka ze sprzętem odpowiednie lekarstwo, bo on będzie pamiętał o robalach, zanęcie, sprzęcie itp, ale lekarstw na pewno zapomni! 

Chciałem delikatnym żartem sprowokować Was do przeczytania do końca tego materiału oraz przemyśleń, bo te niby drobiazgi są naprawdę ważne i mogą uratować czyjeś życie!!!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama