Witam, dzisiaj zająłem się robieniem kulek. To czy okażą się skuteczne wyjaśni się dopiero wiosną. Szukałem jakichś porządnych artykułów na ten temat, ale znajdowane w nich wiadomości były sprzeczne. Niektórzy proponowali wybierać drogie miksy inni zalecali proste składniki. Powiem szczerze, że sam zgłupiałem i nie wiedziałem co wybrać. W końcu nie wiadomo czy co niektórzy nie robili poniekąd reklamy firmom produkującym takie dodatki.
W końcu pogadałem z pewnym karpiarzem i powiedział mi, że te "drogie" receptury są faktycznie zdecydowanie lepsze, ale przede wszystkim na łowiskach o dużej presji wędkarskiej, podczas zawodów, itp. Czyli wtedy kiedy ryby mają kilka przynęt do wyboru, a na co dzień równie dobrze sprawdzają się wszystkie mieszanki. Pomyślałem o moich rybach w akwarium, które łapią co popadnie dopóki nie sypnie im się dwóch pokarmów o różnej klasie. Tak więc skoro idę w miejsce o małej presji pomyślałem, że te tańsze wystarczą. Zrobiłem więc kulki z mąki kukurydzanej, kaszy manny, mleka w proszku, mąki i jajek. Dodałem też kisiel.
Niestety musiałem robić je ręcznie więc tu moja porada - zdecydowanie odradzam, chyba że ktoś ma ochotę dostać nerwicy. Mi się na szczęście udało wyrobić tyle połowę ciasta, resztę zamroziłem, bo nie miałem już czasu.
Więc tak:
1. Najpierw roztrzepujemy osobno jaja i osobno mieszamy składniki sypkie.
2. Następnie ugniatamy ciasto, mnie wyszło troszkę za suche więc dodałem z pół szklanki wody.
3. Jeżeli ktoś ma ochotę kręcić kulki ręcznie to polecam pod jednej do każdej dłoni i kręcić na ręczniczku na stole. ( przetestowałem kilka metod i ta jest zdecydowanie najszybsza)
4. Następnie wrzucamy kulki porcjami do gotującej wody i czekamy aż wypłyną na wierzch, wtedy możemy je wyjmować i najlepiej położyć na szmatce żeby ładnie obciekły i wyschły.
Moje kulki nie są idealnie okrągłe, ale to nie jest żaden problem. Karpiom na pewno to nie będzie przeszkadzać. Po dokładnym wyschnięciu kulek zamierzam je zamrozić, ale również można wysuszyć albo dodać konserwantu, ale mrożenie jest dla mnie najwygodniejsze. Czy te kulki zasmakują karpiom napiszę na wiosnę. Mam nadzieję, że moja wypowiedź trochę chociaż rozjaśni magię kulek przede wszystkim tym, którzy zamierzają się za to zabrać. Można i bez narzędzi takich jak roller, chociaż chyba sobie kupię.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze