Reklama

Kuter Stolem - wyprawa na dorsze

04/12/2008 21:43

Borykając się z pogodą, udało się wreszcie zorganizować koleżeński wyjazd za dorszem do Władysławowa na kutrze Stolem Jarosława Kirszlinga. Uczestnikami była zgrana ekipa dwunastu miłośników morskich przygód z okolic Kobyłki, Warszawy i Wołomina. W sobotę 29 listopada wiało niemiłosiernie, więc sprzęt i przynęty niewysublimowane. Kije z ciężarem wyrzutowym 200-300 i stosownych gramatur pilkery. Uczestnicy niewyspani po całonocnej podróży. Choroba nawigacyjna się rozpleniła na pokładzie. Skala Beuoforta cztery do szóstki. Połowy słabe.
Po zejściu na ląd w ekipie czuło się rezygnację i zwątpienie. Za to prognozy na jutro były zachęcające.

Rzeczywiście, następny dzień przyniósł piękną, wędkarska pogodę. Wszyscy pełni zapału. Stan morza około 2. Sprzęt lekki i finezyjny. Michał nawet zszedł do 80 gram. Ryby biły właściwe we wszystko, co podstawiło im się pod nos. Odrobinę może żwawiej reagowały na parasolki z jedną przywieszką. Ryby dopisały, choć kolosów nie było.

Do lodówek zapakowaliśmy kilka dorszy około 3 kg, a Sławek wciągnął na pokład sztukę 8 kg. Jurek z dziobu miał najwięcej pomuchli. Kolejny raz gościliśmy na tym kutrze i kolejny raz nie zawiedliśmy się! Czekajcie na nas we Władysławowie!
Do zobaczenia na burcie!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama