Reklama

Kwietniowe krasnopiórki

27/04/2016 19:29
W ostatni weekend było bardzo ciepło i słonecznie co zachęciło mnie na kolejny wypad na ryby. Spakowałem wędki i pojechałem na wodę 627Roszków,który znajduje się w mojej okolicy. Wybrałem miejsce gdzie mało wiał wiatr i było płytko. W pobliży leżało w wodzie stare drzewo. Zacząłem nęcić koło niego z nadzieją, że będą tam jakieś ryby. Założyłem na hak trzy pinki i zarzuciłem w zanęcone miejsce. Po ok.10 minutach pierwsze branie. Spławik zaczął się podtapiać i uciekać po tafli wody. Zaciąłem ,a po chwili moim oczom ukazała się mała wzdręga, która zaraz po odhaczeniu trafiła z powrotem do wody. Następne brania były energiczne i bardzo szybkie. Przynęta nawet nie zdążyła spaść na dno ,a tu znowu branie! Po ok.30 minutach miałem już złowionych 20 ryb. Ryby małe , ale nad wodą każda ryba cieszy! Wypad uważam za udany ,bo i pogoda dopisała jak też ryby.
 
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama