Reklama

Laptop dla Bartka

30/09/2013 12:49

Kilka tygodni temu u Bartka zdiagnozowano śmiertelną chorobę.

Jak wielki jest to cios dla nastolatka, trudno to sobie wyobrazić.

Przed Bartkiem ostatnia klasa gimnazjum, w której decyduje o swojej przyszłości. To moment kiedy dzieci przestają być dziećmi, zastanawiają się jak dalej potoczy się ich życie. Którą wybrać z dróg? I nagle okazuje się,że przyszłość określa diagnoza.

Czy wygram z chorobą? Jak długa będzie to walka, czy mi się uda? A przecież miałem... Tyle rzeczy miałem...

Bo Bartek to zwyczajny nastolatek, z profilem na Facebooku, z przyjaciółmi i mnóstwem zainteresowań. Pewnie bywa kapryśny i pyskaty, czasem nieposłuszny, czasem słodki i kochany synek, brat, wnuczek. Dzisiaj jest przerażony. Wystraszony leczeniem jakie go czeka. Trzy lata terapii. Dostanie leki, po których zmieni się jego wygląd. Przytyje, wypadną mu wszystkie włosy, nie będzie już lubił luster, zdjęć. Straci pewnie paru znajomych, zapomną o nim, bo będzie musiał być w klinice miesiącami. Inni nie będą umieli z nim rozmawiać, nie będą wiedzieli jak się zachować. Zostaną tylko najbliżsi, najwytrwalsi, najprawdziwsi. A dziewczyny? Jaka go zechce? Chorego... Nic już nigdy nie będzie takie same.

Reklama

ale przecież trzeba walczyć, trzeba wygrać z chorobą!

Skąd wziąć siły?

Dlatego powstała Fundacja Mam Marzenie. Aby nieść dzieciom nadzieję i wiarę, że marzenia się spełniają. Że wystarczy czegoś mocno, z całych sił pragnąć, a być może się spełni. Aby odciągnąć ich myśli od choroby, zająć je czymś przyjemniejszym, pokazać że nie wszystko stracone, że zawsze warto marzyć. Wszystkie chore dzieci marzą o jednym- wyzdrowieć. To jest to najważniejsze marzenie. A my staramy się spełnić to drugie, nieśmiałe: i jeszcze chciałbym...

Reklama

Bartek wyjawił nam to nieśmiałe marzenie. Jest na tyle dorosły, że zdaje sobie sprawę ze swojego stanu. Wie, że zanim będzie mógł snuć plany na przyszłość, czekają go miesiące izolacji. Dlatego chciałby mieć własnego laptopa, którego zabierze ze sobą do szpitala. Który pomoże mu przetrwać najgorsze chwile. Dzięki niemu wciąż będzie mógł rozwijać swoje zainteresowania. Może planować wyprawy z wędką, czytać nowe przepisy kulinarne. Uczyć się, nadrabiać zaległości w szkole, żeby dostać się do tej wcześniej wymarzonej. Dzięki temu, że laptop będzie ”pod ręką” w trudnym czasie, zwyczajnie i beztrosko pogra w gry, czy porozmawia i pośmieje się z przyjaciółmi na FB. Dla nastolatka uwięzionego przy aparaturze, własny laptop to okno na świat na najbliższe lata.

Ale co to za marzenie,takie materialne, czy rodzice nie mogliby kupić?

Reklama

Nie znamy statusu materialnego rodziców Bartka. Ale z doświadczenia wiemy jedno:

rak wywraca do góry nogami życie nie tylko chorego, ale również całej rodziny. A w szczególności kiedy choruje dziecko. Koszty leczenia, opieki, są bardzo wysokie. Jeśli rodzina mieszka w odległej od szpitala miejscowości dochodzą koszty dojazdów i noclegów. Najczęściej któreś z rodziców rezygnuje z pracy aby móc czuwać przy dziecku. Pomagać w trudnym momencie, opiekować się, czy zwyczajnie być, bo kto wie ile czasu jest dane. W obliczu śmiertelnej choroby każda minuty jest cenna, wyjątkowa, a każdy wydatek jest w starannie planowany.

Reklama

23 października Bartek będzie obchodził urodziny. Być może dzięki Państwu będą zapamiętane jako te, kiedy spełniło się marzenie, a nie jako pierwsze po diagnozie, z rakiem.

Link do relacji ze spotkania z Bartkiem

http://www.mammarzenie.org/marzyciel/12520,17,laptop

Nawet niewielka suma przekazana na poniższe konto, może przyśpieszyć zakup laptopa dla Bartka. 

ING BANK 26 1050 1445 1000 0022 7647 0461 (PLN)

tytuł wpłaty: Oddział Wrocław, Bartek, laptop


 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama