Śluza, porośnięta liliami i trzcinami. W tym roku żadnego lina jeszcze nie złapałem, Myślę że to sprawka kułsowników. Kiedyś łapałem 20 linów dziennie. Teraz szukam innego miejsca. Jeśli ktoś jest cierpliwy i bedzie siedział cały dzień to może coś złapie. Karasie często biorą. Innych ryb nie wymieniam bo głównie na tych dwóch się skupiam. Płoć, okoń, szczupak także są. Woda stoi, często jachy, motorówki płoszą nam ryby. Jest dużo kułsowników. Czasem także prądem zabijają ryby. Zapraszam na odnogę wisły królewieckiej o nazwie "Łaszka" w miejscowości Łaszka.
Komentarze