Nie ukrywam, że dla czystej wygody, a co za tym się kryje, możliwości szybkiego rozkładania i składania, ułatwionego transportu, a także możliwość zastosowania wędziska do wędkowania na rzece, chwilowo odstawiłem odległościówki i postanowiłem wyposażyć się w drugą bolonkę. Do zakupionej jeszcze w ubiegły roku bolonki Kongera Spirado 4,80m i c.w. 40g, tym razem dołączyła bolonka Jaxon Silver Shadow 5m i c.w. 5-20g, ogłoszona jako nowość 2015. Do obu wędzisk podłączyłem lekkie kołowrotki Mitchell Avocet Bronze IV FD 2000. Tak skompletowane zestawy, ze spławikami od 2 do 5g już od wczesnej wiosny umożliwiały mi wędkowanie na Cybinie, a później nad jeziorem. Czeka je tylko jeszcze sprawdzenie na poważniejszej wodzie, czyli na Warcie,
w metodzie bolońskiej, do której zostały faktycznie przeznaczone.
Początkowo w mocniejszym zestawie z Kongerem założyłem żyłkę główną 0,20mm, w lżejszym Jaxonie 0,18mm.
Po wielu kombinacjach z zestawami, nieuniknionymi spięciami z linami w kapelonach, zdecydowałem się ostatecznie na poleconą przez miłą Panią ze sklepu Hobby-2, żyłkę Mikado Tsubame Match, o średnicy 0,22mm i wytrzymałości 6.6kg.
Oprócz wielu zalet wymienianych przez producenta żyłki, niezaprzeczalną zaletą jest przyzwoita cena (około 15 PLN), brązowo-wiśniowy kolor pasujący mi bardzo do kołowrotków, a także chyba niezwykle rzadka informacja o treści, made in EUROPE!
Wracając zaś do bolonki Jaxon Silver Shadow 5m i c.w. 5-20g, to muszę przyznać, że Mitchellem tworzą dobraną parę. Silver Shadow posiada pięć składów o długości transportowej 138cm. Dzięki tak dobranym odcinkom przy wadze 290g, wędzisko char akteryzuje dynamiczną szczytową akcją, ale zarazem mocną konstrukcją. Już po wyjęciu wędziska z pokrowca uwagę zwraca ciekawa stylistyka, dopracowane przelotki i nienaganne opisy sprzętu. Przelotki zabezpieczone zostały ciekawym pokrowcem zapinanym na rzep i dodatkowo na zamek.
W pozycji leżącej na podpórkach wędzisko charakteryzuje się niewielkim ugięciem elementu szczytowego i z powodzeniem można go wykorzystać jako 5m bat. Przy zapięciu większej ryby, będziemy mieli dodatkowy atut w postaci wykorzystania do walki z rybą kołowrotka.
Za tym mały kołowrotkiem nachodziłem się długo zanim decyzja padła na kołowrotki mso-bidi-font-weight:bold;mso-bidi-font-style:italic">Mitchell Avocet Bronze IV FD 2000. Kupowałem od razu dwie sztuki tak, że zależało mi na w miarę przyzwoitej jakości oraz na niewygórowanej cenie. Kolejnym z kryteriów na którym mi zależało była płynność pracy hamulca, a także głębokość szpuli, na którą mógłbym nawinąć do 150m żyłki bez stosowania dodatkowych podkładek. Tym samy maleństwo z przełożeniem 5,4:1, o wadze 243g i pojemnością szpuli 0,23mm/130m wpłynęło na wyposażenie obu bolonek. Od początku wiosny sprzęt sprawuje się bez zastrzeżeń. Połowiłem trochę linów, a kołowrotek z Kongerem dodatkowo przeżył bez szwanku przygodę z sumem.
Spławiki w tym komplety 6 i 8g clarusso bolo float są już zakupione i niecierpliwie Czekaja na półce. Nie pozostaje teraz nic innego jak tylko wyruszyć nad Wartę do sprawdzenia sprzętu w metodzie bolońskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze