Witam, jesteśmy po zebraniu sprawozdawczym naszego Koła, jak było? Jak zawsze? Koledzy wędkarze dyskutują nad wodą, na ulicy, wszędzie gdzie się spotkają, i teraz trochę złośliwości z mojej strony, kiedy rozmawia dwóch wędkarzy, to mają trzy zdania lub opinie. A co z dyskutującymi wędkarzami, nic, będą dyskutować dalej, myślę, że nic już z nimi nie da się zrobić, Ci koledzy są nie reformowalni, zgodnie z przysłowiem „ starych drzew się nie przesadza” szkoda, ale takie jest życie.
Ale ja zastanawiam się nad młodszym pokoleniem wędkarzy, znam wielu takich kolegów, i pytam, dlaczego nie się udzielają, jako działacze, co stoi na przeszkodzie, co ich zniechęca? Patrząc na metryki działaczy PZW, normą jest wiek po 60-tce, ze szwankującym zdrowiem, to są pasjonaci, którzy dbają o swoje Koła, wody, i wszystkie sprawy z tym związane. Ale działaczy więcej ubywa, w sposób naturalny niż przybywa. Co zrobić by przyciągnąć młodych wędkarzy, do aktywu, wdrożyć do zarządzania Kołem, pytam was, co o tym sądzicie, ciekaw jestem waszych opinii?
Komentarze