Gospodarz naszego koła ( 28 w Sulejowie) Krzyś Szmigulski 25 stycznia wybrał się połowić rybki na zalewie Sulejowskim. Łowiąc od rana do 14.00 złowił dwie płotki i leszcza. Później rybki przestały brać, więc trzeba się było zwijać do chatki. Po przybyciu do domciu i od tajeniu, nasz zatwardziały łowca wziął się za sprawianie rybek.
Po rozpruciu Lecha omal naszego łowcę nie powaliło na glebę. W środku była czarna ikra i tasiemiec. Leszek był dość spory, 51cm. i około 1,6 kg. wagi. Płoteczka też miała tasiemkę. Może ten Leszek nie mógł się przez tego tasiemca wytrzeć. No niezbadane są połowy boskie. Pozdrawiam
Komentarze