17,07 wreszcie cztery dni wolnego od pracy ,pakuje dwie wędki na spławik ,i jedziemy nad jezioro Tarnów koło sławy .po dwóch godzinach jazdy ,jesteśmy na miejscu po rozpakowaniu się, mały spacer po okolicach same lasy i jeziora ,ryby grzyby, jagody też,się znajdą .drugi dzień zaczynamy od grilla ,słonce ładnie świeci, dobry czas na opalanie , z rana wziąwszy,dwie wędki na spławik poszedłem ,nad,jezioro łapałem,na kukurydze złapałem kilka płoci od 25 do 30 cm .nic poza tym ,na drugi dzień przed wyjazdem poszedłem na te same miejsce ,pogoda się popsuła było pochmurno ,po rozłożeniu wyczynówki założyłem kukurydze, pierwsze branie mały leszczyk ,i plotka tez się znalazła, i widzę następne stepie branie zacinam i moim zdziwieniu wyczynówka się wygina ,kilka odjazdów w stronę trzcinny siedmiu metrowa wyczynów ka ,daje rade po kilku ,przyciągnięciach ,do brzegu pokazuje ,misie ładny szczupak ,kilka suseł z wody i moja ,żyłka 14 nie wytrzymuje,sama przygoda z szczupakiem na wyczynówce daje radość bałem się tylko aby nie połamał kija
Komentarze