Reklama

Lipcowa wyprawa na karpia

08/07/2009 15:20
W pjątek 3lipca wraz z czterema kolegami wybrałem się na trzydniową wyprawę na karpia nad jezioro Okonin koło Rypina.Wyprawę wcześniej zaplanowaliśmy,żeby być dobrze przygotowanym.W pjątek koło godziny15tej byliśmy już spakowani,oprócz wędek zabraliśmy ze sobą łódkę i silnik elektryczny no i w drogę.Nad jezioro dotarliśmy koło 17tej i zaczęło się wypakowywanie,najpjerw zwodowaliśmy łódkę i kolega Darek i Paweł popłynęli z echo-sondą zbadać łowisko.A ja z pozostałymi dwoma kolegami zajęliśmy się przygotowaniem obozowiska i zanęt.Kiedy kolędzy wrucili z wody,wtedy wywjeźliśmy zanętę i zaczęliśmy rozkładać sprzęt.Zestawy pojawiły się w wodzi między19a20tą i zaczeło się oczekiwanie komu pjerwszemu zapiszczy sygnalizator.Oczekiwane było bardzo długie,dopjero w sobotę wjeczorem kiedy siedzieliśmy sobje przy kiełbasce z grila i piwku,nagle pisk sygnalizatora i odjazd.To u kolegi Pawła bjegniemy wszyscy,a tu niespodzianka ,gdyż pewna pani z obozowiska po przeciwnej stronie jeziora pływała sobje łodką , żucała na spining i zawadziła kolegi zeatawy.W niedzielę rano przyjechali miejscowi wędkarze,żeby potrenować do zawodów spławikowych.Dopjero po rozmowje z nimi dowjedzieliśmy się ,że to nie jest typowo karpjowe łowisko jeżeli ktoś złowi tu karpja to metodą spławikową i na bjałego robaka ,nie jak my na kulki proteinowe.Tak wjęc koło połódnia byliśmy już spakowani do wyjazdu.Ale chociaż nie było żadnego brania wyprawa była super,pogoda dopisała i miło spędziliśmy czas.POZDROWJENIA dala wszystkich czytających tego bloga.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama