Reklama

Lipcowe, nocne leszcze

31/08/2009 11:38
22 lipca, od tygodnia już jestem umówiony z kolegami na ryby. Po ciężkim tygodniu pracy w końcu odpoczynek. Decyzja jest tylko jedna: noc Wisła i leszcze. Jedziemy na odcinek rzeki na którym łowimy już od zeszłego roku. Pięknie rozlana rzeka z dwoma rynnami w zasięgu rzutu w których łowimy piękne leszcze. Przyjeżdżamy i szok wszystkie miejscówki zajęte pytamy wędkarzy o wyniki i następny szok bardzo słabe brania, nic to szukamy nowego miejsca i znajdujemy pod starą zniszczoną wierzbą .

Zakładamy obóz montujemy wędziska ,ja wyrabiam zanętę nowego pomysłu (zanęta leszczowa o zapachu piernika, karpiowa o zapachu wanilii biszkopt miodowy + kukurydza + płatki owsiane +pęczak). Początek naszego łowienia to w większości krąpie i małe leszczyki dopiero od godz. 23 zaczynają się brania, najpierw małych sumków a potem tylko już leszcze i to duże, baaardzo duże. Dość powiedzieć że do dziewiątej rano złapaliśmy dziewięc leszczy powyżej 65cm a takich od 50 do 60 co najmniej kilkanaście .

Najlepszą przynętą okazał się pęczek białych robaków na który złapaliśmy większość ryb, sprzęt na który łowiliśmy to ciężkie feedery z koszyczkami 80g Wyprawę uważam za bardzo udaną tym bardziej że bardzo rzadko mam okazję wyjeżdżać na nocne wędkowanie.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama